reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Ale tu cisza nastała :) Co tam u Was dziewczyny? @ajka89 jakies przeczucia, a może już tulisz Gaję? @Pixie_Dixie co tam u Was? Jak się czujecie?

No nie kłamią z tym pologiem, ze ciężko [emoji58] Nie śpisz, nie jesz bo dieta po cc, nie możesz sie ruszać zbytnio. Mam tez małego baby blues ale powoli wszystko ogarniamy. Najciężej nam z karmieniem ale jest juz progres. Właśnie czekamy na tatusia i do domku [emoji4]

Witam kochane po wieloletnich bojach o upragniana ciaze pozwolicie ze sie tu troszke rozgoszcze ;)
Witam wszystkie te kolezanki ktore znam i z ktorymi walczylam oraz te ktorych jeszcze nie poznalam :)

Cudownie !! Duzo zdrówka!
 
Dokladnie!!
6h po cc, o 2h w nocy dostalam ryz z owocsmi morza i rybe z pieczonymi ziemniakami. A na sniadanie kilka godzin pozniej wielka kanapke z szynka tutejsza (jak parmenska), sok pomaranczowy, kawe i croissanta.
U nas tak samo wypas jak w restauracji. I zadnego ograniczania po cc. A lepszego brownie z sosem waniliowym niz w szpitalu to nigdzie nie jadlam [emoji39]
 
Dokladnie!!
6h po cc, o 2h w nocy dostalam ryz z owocsmi morza i rybe z pieczonymi ziemniakami. A na sniadanie kilka godzin pozniej wielka kanapke z szynka tutejsza (jak parmenska), sok pomaranczowy, kawe i croissanta.
Boze w jakim.kraju Ty rodzilas? W polsce to dostaniesz kawałek suchego już chleba, maslo co starcza na jedną kromke i plasterek najtanszej szynki.
 
Boze w jakim.kraju Ty rodzilas? W polsce to dostaniesz kawałek suchego już chleba, maslo co starcza na jedną kromke i plasterek najtanszej szynki.
W Hiszpanii. Tu wybrali za mnie, ale potem juz codziennie dostawalam menu do wyboru (3 pierwsze, 3 drugie dania i 3 desery) na obiad i kolacje. I pilnowali, zebym jadla, zeby wracac do sil i zeby moc karmic wiec to co sie w PL wyprawia to absurd. I to samo jest z zzo. Ja sama sie przenioslam ze stolu operacyjnego na lozko, nie moglam wstac, ale moglam byc na polsiedzaco juz godzine po operacji. A nie 12h lezenia plackiem...
 
reklama
W Hiszpanii. Tu wybrali za mnie, ale potem juz codziennie dostawalam menu do wyboru (3 pierwsze, 3 drugie dania i 3 desery) na obiad i kolacje. I pilnowali, zebym jadla, zeby wracac do sil i zeby moc karmic wiec to co sie w PL wyprawia to absurd. I to samo jest z zzo. Ja sama sie przenioslam ze stolu operacyjnego na lozko, nie moglam wstac, ale moglam byc na polsiedzaco juz godzine po operacji. A nie 12h lezenia plackiem...
Ja miałam wstać po 6 h i o mały włos nie padłam pod prysznicem. Dziewczyna obok wstała po 8 h i taka była właśnie praktyka w moim szpitalu. Nikt tam nie leży 12 bo położne mówiły, że im dłużej się zwleka tym gorzej dla nas.
Jedzenie katastrofa [emoji13] chleba i masła dużo, ale śmieszne dwa plasterki wędliny dostajesz...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry