reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Drugi dzien bez butelek...obaj ladnie śpią....
Mlodszy dzis starszego karmil parowkami i papryka..razem zabki umyli
I po zebach prosto do łóżek...ja wyszlam.. chwile pogadali ze soba po swojemu...i zasneli...:)

A z pampersem mlodszego....echhh.. dziecko brzuchu w nocy tak mnie dzgalo...ze rozbudzona bylam od 3 do 4.... z rana nie wstalam na wysadzanie malego...maz sie nimi zaja..a. ja bylam obolala...i niewyspana..spalam do 11.... za to teraz mnie nie boli.... :)
Dzis po kolacji maly znowu zawolal siusiu... postawilam nocnik nawet przed pralka ktora ubraniami krecila..posiedzial chyba ze 3 min.... i wstawal... nie chcialam go na sile trzymac.... wiec zalozylam pampersa... i znowu zbombal sie ze 3.min później.... :/ jutro spróbuję moze przed bajką.przed tv... albo kankana ze szpagatem zatancze....
 
Ostatnia edycja:
Nie krępuj się jedz toffifee do końca [emoji16] ja muszę jeszcze dziś namówić niemeza na naleśniki na kolacje [emoji173]️


Bo ja ledwo stoję tak mnie coś w poldupku boli i promieniuje na cała nogę lewa ;(
Ostatnio miałam to samo! Jakby mi ktoś szpilkę w pośladek wbijał jak zmieniałam pozycję [emoji3] widocznie Miłosz się tak raczył ułożyć że jakiś nerw naciskał haha bo na następny dzień przeszło :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry