• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Dzidziuś już gotowy do porodu ale jeszcze mu dobrze u Ciebie pod serduszkiem ☺
Tak, ja rowniez cieszę się, że mam go nadal tak blisko siebie ☺ kazda z nas juz się niecierpliwi, ale warto sobie uświadomić, ze posiadanie takiego skarbu w brzuszku to wyjatkowe i nieprzeciętnie uczucie i szczegolnie na końcówce trzeba to doceniać ☺☺☺
 
@Meml a jak Ty sie dzis czujesz? :*
Ogólnie dobrze. Trochę ciągnie tu i tam, bolą plecy jak trochę dłużej np. Przy zlewie postoje. Do tego u nas upały. W tym tyg. Ma być ponad 34 stopni. Jutro mam wizytę u położnej i ciekawa jestem co mi powie.
Mam trochę zmartwienia, bo Marta jest poddenerwowana. Jest daleko od nas, a bardzo przeżywa przyjście na świat brata. O niczym innym nie myśli, tylko o tym czy Leonardo się już urodził. Nie myślałam, że będzie to tak przeżywać. Zawsze jak była u teściowej, to nawet nie chciała ze mną przez tel rozmawiać. Odpoczywała od nas, a teraz strasznie tęskni i nie może doczekać się braciszka...
 
Ostatnia edycja:
Jutro idę do gina na wizytę ostatnie usg mialam 4 tyg. Temu teraz jestem w 35 tc wiem że jutro też mi nie zrobi usg tylko że tydzień (niemcy) bylam u 2 lekarzy pytać o prywatna usg dodatkowe nie chciało mi zrobić normalnie jeździłem do pl. I nie było problemu prywatnie ale teraz już nie jeżdżę tak często. Zastanawiam się jak zmusić moja wspaniała Panie doktor do wykonania cholernego usg. Mam dwie opcje albo będę kłamać ze coś mnie boli albo powiem żeby mi na piśmie napisała odmowę wykonania, mogę jeszcze poprosić by zrobiła a ja zapłacę. Co sądzicie?
Usg na życzenie kosztuje 30 Euro.
 
Ogólnie dobrze. Trochę ciągnie tu i tam, bolą plecy jak trochę dłużej np. Przy zlewie postoje. Do tego u nas upały. W tym tyg. Ma być ponad 34 stopni. Jutro mam wizytę u położnej i ciekawa jestem co mi powie.
Mam trochę zmartwienia, bo Marta jest poddenerwowana. Jest daleko od nas, a bardzo przeżywa przyjście na świat brata. O niczym innym nie myśli, tylko o tym czy Leonardo się już urodził. Nie myślałam, że będzie to tak przeżywać. Zawsze jak była u teściowej, to nawet nie chciała że ma przez tel rozmawiać. Odpoczywała od nas, a teraz strasznie tęskni i nie może doczekać się braciszka...
Pewnie potęguje to jeszcze, że jest daleko od was [emoji4]
 
reklama
Musisz pić jeszcze więcej niż do tej pory. Nerki Ci zaczną lepiej pracować i przefiltrują Ci krew bo z wodą w organizmie zebrały Ci się toksyny. Trzeba się zmusić i butelka wody przy sobie cały dzień.
Tak właśnie dziś to wyczytałam, żeby ograniczyć sól, pic dużo wody i nogi w gorze. Dwa ostatnie punkty już wprowadziłam w życie. Nogi trzymam w gorze, gdy tylko mam czas na odpoczynek i możliwość, żeby się gdzieś położyć. Wody w ciągu ostatnich 4h wypiłam cała butelkę 1,5l i zaczelam kolejna (za to biegam do toalety jak postrzelona [emoji23]). Raczej nie sole dużo, ale w miarę możliwości postaram się jeszcze bardziej sól ograniczyć do minimum. I mam nadzieje, ze to pomoze ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry