Maljan
Fanka BB :)
Ja miałam ale to zależy od szpitalaOki, dziś zapytami jeszcze o tego anestozjologa kiedy to się z nim umawia o jakims znieczuleniu czy coś, bo ja się nie znam i nie wiem czy przed SN jest taka rozmowa czy nie.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja miałam ale to zależy od szpitalaOki, dziś zapytami jeszcze o tego anestozjologa kiedy to się z nim umawia o jakims znieczuleniu czy coś, bo ja się nie znam i nie wiem czy przed SN jest taka rozmowa czy nie.
@Mikasa7 bardzo przykro,że mąż ma takie nastawienie na NIEważne ,że podjęłaś próby i zrobiłaś co mogłaś zrobić, na niektóre sprawy już nie mamy wpływu, głowa do góry . A czy już kiedyś była między Wami taka sytuacja,że mąż tak się uwziął i ciche dni?
Nie, nigdy aż tak nie było. Trwało to kilka dni,ale nigdy 2 miesiące.
@Lustysia wspaniałe wiadomości po wizycie, cieszę się !
@Ewka34 a może czymś się podtrułaś? Jakimś jedzeniem,czy coś? Nadal tak ci niedobrze?
Powodzenia dla wszystkich , które mają dziś wizyty .
Dziękuję Wam. Wiem,że po porodzie będzie łatwiej. Muszę szukać rozwiązań. Jednym z nim jest to,że biorę pół roku macierzyńskiego, pół roku ma wziąć on. Bo ja muszę znaleźć dobra prace i polatac dziury w CV żeby dzieciom zapewnić podstawowe potrzeby. Czuje się jak w złym śnie... Ale już doszłam do swojej granicy. Teraz pozostaje mi czekać co przyniesie przyszłość. A myśleć tylko o sobie i dzieciach.To tak jak ja. Odeszłam od ojca biologicznego mojego syna jak miał 6 tyg. Jak Aleks miał 15 miesięcy zamieszkalismy z Damianem. Wszystko szybko poszło. Teraz w listopadzie będzie jak 3 lata że sobą mieszkamy. Lepszego ojca dla moich dzieci i męża dla siebie wymarzyc nie mogłam.
Tamten okres był zły, ciężki, ale uważam że mi potrzebny. Życie dużo mnie nauczyło, sama zaczęłam siebie szanować i znać swoją wartośćno i mimo wszystko gdyby nie tamten człowiek nie miałabym Aleksa. Tylko i aż to mu zawdzięczam.
Ja tez jestem spuchnięta od kilku dni..najbardziej stopy i ręce :/ zjadłam kotleciki z cukinii i leżę [emoji23] później stopy włożę do zimnej wody, moze trochę mi ulżyPróbuje Was teraz doczytać. Jutro moja rodzinka wyjeżdża to mam nadzieje będę miała więcej czasu i będę bardziej aktywna tutaj. Teraz leżę z nogami w gorze i odpoczywam, bo przez dwa dni tak spuchłam, ze to aż moja mama zauważyła po mnie. A ja sama po ciężkich stopach, tym ze mam problem żeby wg buty wsunąć, z obrączka męczyłam się od wczoraj wieczora. Dziś rano oblalam palec olejem i nic, dopiero przed chwila z bólem udało mi się zsunąć... tak mi się woda w organizmie zatrzymałaupały Jeszcze to pogłębiają, ciagle wydaje mi się, ze mi goraco nawet jak inni twierdzą ze nie jest tak duszno. Macie jakies sposoby na pozbycie się tego? Bo ja czuje się jak balon
![]()
Super! Jak pięknie wyglądaszSynek wczoraj super zareagował na dzidzię , złapał ją za rączkę , dał buzi pomasowal, mnie w rękę pocalawal przytulał się do brzuchaprzez pół dnia mówił że kocha mamę dzidzię i tatę , podawał pampersy , jak karmiłam na lezaco kładł się obok i obserwował . Mała w nocy budziła się 4 razy zjadła i dalej spała . Wczoraj jak wróciłam to ogarnęłam trochę dom i zrobiłam pranie , dzisiaj będę już odpoczywać ile sie da w miarę możliwości . W środę idziemy na kontrolę do pediatry .A jak skończy 2 msc to do ortopedy . I pupke prxemywam gazikami zmoczonymi w wodzie zamiast chusteczek , chusteczki będą tylko na wyjazdy albo jak już będzie taka wieksza co najmniej z 6 msc . Rana krocza prawie wcale nie boli , także jakiś plus bo tamtym razem było dużo gorzej , szwy mam rozpuszczalne
i teraz muszę dużo pić wody 2-3 l na dzień bo to podstawa przy karmieniu żeby dużo pić jeśli chce się mieć wystarczająco pokarmu .
A to mój brzuszek 4 dni po porodzieZobacz załącznik 880559
Ty i dzieci przede wszystkim :*Dziękuję Wam. Wiem,że po porodzie będzie łatwiej. Muszę szukać rozwiązań. Jednym z nim jest to,że biorę pół roku macierzyńskiego, pół roku ma wziąć on. Bo ja muszę znaleźć dobra prace i polatac dziury w CV żeby dzieciom zapewnić podstawowe potrzeby. Czuje się jak w złym śnie... Ale już doszłam do swojej granicy. Teraz pozostaje mi czekać co przyniesie przyszłość. A myśleć tylko o sobie i dzieciach.
Po mamusi [emoji16][emoji16][emoji16]Haha ja też właśnie w macu z synem [emoji23] poszłam odebrać paczkę do smyka, a on happymeal nie przepusci :/
Super ze wszystko gra.. ❤ a ten masaz slyszalam ze boli..Zaraz was nadrobię
Ja po wizycie, ogólnie wszystko ok, łożysko, przepływy, wody ok. Mały waży ok. 3200g. Szyjka jeszcze się skróciła, ale rozwarcie nadal takie samo na opuszek. Teraz nagle Mały już tak nie pcha się do wyjścia [emoji16] Lekarka zrobiła mi masaż szyjki plus przepisała czopki na zmiękczenie już tam wszystkiego żeby może coś się już zaczęło. Powiedziała, że najlepiej jest jak się dzidziuś urodzi się z tydzień przed terminem
Jestem teoretycznie zapisana do niej na 6 sierpnia jeśli nie urodzę i wtedy dostanę skierowanie do szpitala żeby iść tydzień po terminie. Mam nadzieję, że do tego czasu to już urodzę [emoji14]
No coś w tym jest [emoji23]Po mamusi [emoji16][emoji16][emoji16]
Dobre informacje [emoji16] ciekawe kiedy mały zechce wyjść [emoji16]Zaraz was nadrobię
Ja po wizycie, ogólnie wszystko ok, łożysko, przepływy, wody ok. Mały waży ok. 3200g. Szyjka jeszcze się skróciła, ale rozwarcie nadal takie samo na opuszek. Teraz nagle Mały już tak nie pcha się do wyjścia [emoji16] Lekarka zrobiła mi masaż szyjki plus przepisała czopki na zmiękczenie już tam wszystkiego żeby może coś się już zaczęło. Powiedziała, że najlepiej jest jak się dzidziuś urodzi się z tydzień przed terminem![]()
Jestem teoretycznie zapisana do niej na 6 sierpnia jeśli nie urodzę i wtedy dostanę skierowanie do szpitala żeby iść tydzień po terminie. Mam nadzieję, że do tego czasu to już urodzę [emoji14]