Kasiu a powiedz mi Ty jak mierzysz sobie ten cukier, to w jakich granicach on Ci wychodzi na diecie? [emoji50]
Zastanawiam się i czasem popadam w złość, że mam dosyć wysoki, a tak się staram.
Też mi się zdarzają skoki

może nie jakoś często, ale jednak. Najgorzej, kiedy jem to samo dzień w dzień, a tu nagle cukier 150 mg (ostatnio dwa razy tak miałam po II śniadaniu) i nadal nie wiem po czym. Dziś po obiedzie też miałam skok do 154, ale pozwoliłam sobie na ruskie pierogi, no i moja trzustka nie ogarnęła. Np. Dziś liczyłam, to na 66 pomiarów, miałam 4 powyżej normy. Ale tej nowej, czyli do 140 mg. Bo, jak mi powiedziała diabetolog, gdyby obowiązywały normy sprzed jeszcze dwóch lat, to już bym była na insulinie, bo było do 120 po posiłkach, a mam sporo takich wartości powyżej 120 mg.
A no i chyba mi się sypie cukier na czczo. Mam coraz wyższy, dzisiaj np. 93, ze dwa dni temu to samo. I tak jak mogę wyregulować cukier po śniadaniu, tak na czczo nie jestem w stanie.