W ogóle dla dziewczyn co przed szczepieniami.. przypomniało mi się, że mam chrzestną pediatrę i zadzwoniłam się z nią by mi powiedziała co i jak. Ufam jej, jest dobrym pediatra była moim kiedyś. Teraz ma własna przychodnie we Wrocławiu..
I tak

oleciła mi 6w1 bo ma wszystko co potrzeba, mniej wkłuć , mniej rtęci i mniejsze ryzyko tych czynników poszczepiennych.
Jeśli chodzi o pneumokoki to mówiła ze nie ma sensu brać tej płatnej ( 13 szczepów ) spokojnie wystarcza te 10
Jeśli chodzi o Rota to mówiła, ze jeśli ktoś nie ma kasy to nic wielkiego się nie stanie bo z epidemiologicznego punktu widzenia ona najmniej wnosi- bo dotyczy głównie biegunek itp o to tylko tych z Rota. Na to się nie umiera, dostaje kroplówkę i po sprawie. ( oczywiście upraszczając )
Jeśli chodzi o meningokoki to mówiła ze jeśli dziecko nie ma starszego rodzeństwa, nie jest dzieckiem lekarzy lub pielęgniarek lub nie idzie do żłobka to można sobie teraz odpuścić i dopiero po roku wziąć lub nawet po dwóch
I ostatnie to ceny: bo np u mnie w przychodni ta 6w1 kosztuje 300 a ona mówiła ze u nich jest po 210 bo maja mała marze. I tak porównaliśmy ceny i wychodzi po 100 zł prawie na każdej !!! Ze jak macie możliwość to by popytać w aptekach o ceny i skonfrontować i nawet samemu zamówić. ( tu był dla mnie szok bo nie sądziłam ze może być taka rozbieżność )
Pisze to tylko informacyjnie, może ktoś miał dylematy jak ja i mu to pomoże