@PeggyBrown87
Jest mi bardzo przykro.Ale tak naprawdę nie ma słów, którymi moglabym.Cie pocieszyć.
@MariAuri
Podobnie jak dziewczyny, uważam, że tak widać miało byc. Że być może nie byłaś gotowa przyjąć ciężaru tej decyzji.I wszystko stało się jakby 'poza Toba'.
Mimo tego co niektóre.osoby myślą czy piszą, kochałyscie swoje dzieci.Byc może zawsze je będziecie kochać, wspominać czy palić świeczke w dniu ich odejścia.I macie do tego prawo!Do smutki, do żałoby, do przeżywania żalu, do pochówku i pożegnania się.
@Agaka123
Nie zauważyłam, aby ktoś Cię atakował.
Rozumiem, że 'jestes za zyciem'.
Ja również chciałabym, aby zawsze wszystko było piękne.Dzieci rodziły się zdrowe, były kochane przez rodziców, zadbane, i szczęśliwe.Aby nie było wojen, chorób i tak dalej.
Ale tak nie jest.
I ja do dziś sama nie wiem jaką decyzję bym podjęła gdybym otrzymała wynik ''kariotyp nieprawidłowy" .Jestem dorosła, mam stabilną sytuację materialną, mam troje dzieci.Zdrowych (bo alergia, zez czy krzywe zęby itd przy wadach genetycznych to pierdoły) i bywają dni, że jest mi tak cholernie ciężko, że chce mi się ryczec.
Że zamiast obiadu wcinam to czego nie dojadl maluch, albo nie tknął starszak, bo nagle przestał lubić
Każdego dnia muszę wtargac po schodach dwoje dzieci i wózek.Ale to potrwa tylko trochę, dzieci będą chodzić, wózek będzie niepotrzebny.
A co gdybym miała chore dziecko? Jak długo dałabym radę znosić kilkadziesiąt kg człowieka, może bezwładnego i wózek Ile takich kursów zniósłby mój kręgosłup?
Ile nocy dałabym radę funkcjonować bez snu? Co z resztą dzieci? Które być może zapomniałyby jak wyglądam, bo moim domem stałby się szpital, gdy musiałabym czuwać.u boku chorego dziecka?
Ile razy nie byłoby nawet gównianego upominku na święta, bo nie starczy na rehabilitację?
To jest naprawdę trudny temat.Nie czarno - biały, ale z tysiącami odcieni szarości.
I jedyne czego mogę Ci życzyć, prócz wiekszej empatii, to tego, abyś Ty nigdy nie musiała.podejmowac takiej decyzji jak dziewczyny.