Madziu, piszesz że odpuściłaś, że tak już musi być, ale jednocześnie w każdym Twoim poście czuję smutek, czuję jak bardzo tego chcesz, jak bardzo jest Ci z tym źle. A jeśli tak jest to nie poddawaj się, nie działaj wbrew sobie. Myśl pozytywnie - to najważniejsze. Wbrew pozorom afirmacja ma ogromną siłę. Wszystko jest w naszej głowie. Są kobiety którym nie udawało się przez wiele lat, którym lekarze nie dawali żadnych szans...a jednak zostały matkami. Nie chodzi mi o to żebyś przestała żyć i myślała tylko o tym, ale też nie składaj broni, nie myśl że na pewno się nie uda bo tak wcale nie musi być. Nie wiem gdzie się leczysz, ale w Novum jest lekarz od przypadków beznadziejnych, który ma największy odsetek ciąż. Może warto się skonsultować...a jeśli nie to przynajmniej pomyśl że szanse masz zawsze, że ktoś na górze może zechce zrobić Ci niespodziankę. Póki życie póty nadzieja