Rozważałam wysłanie córki jako 6 latki do 1 klasy, ale zrezygnowałam, o ile uważam, że z nauką sobie poradzi, o tyle pozostałe aspekty samodzielności gorzej- w dużej szkole do jakiej ma iść byłoby ciężko. Ostatecznie zabieram z przedszkola i idzie do zerówki w szkole, tak żeby odbyła się z budynkiem i tym, że to już nie tylko zabawa.
Planowanie takich rzeczy u 2-3 latka to chyba jednak za wcześnie, jeszcze i dziecku, i w życiu może się dużo pozmieniać.
Osobiście nie rozumiem jak rówieśnik może mieć zły wpływ na dwu czy trzy latka, może jednak za ostra ta ocena brata i wpływ jego córki na własne dziecko, to że dzieci się "chowają same" to jeszcze nie grzech, co innego jak jest patologia, zaniedbania, przemoc i wódka leje się strumieniami, ale wtedy to trzeba reagować...