• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudniowe mamy 2020

Masz rację...Test nic nie zmieni... Ale da spokój,ktorego teraz nam brakuje ☹️. Od poniedziałku bije się cały czas z myslami... Łzy same leca... Chciałabym być silna ale nie jestem... Chciałabym wierzyć,że wszystko będzie dobrze jednak rozmowa z gin i genetykiem wcale mnie nie uspokoiła ☹️....
 
reklama
To będzie trudna decyzja ale wiem, że coś takiego można nas spotkać. 😥

Wydaje mi się, to bardzo trudny i skomplikowany na wielu płaszczyznach temat i to całkowicie ok, że nie ma się od razu odpowiedzi. Nie każdy jest na to gotowy i to też jest ok. Pewnie łatwo jest się deklarować nie stojąc jeszcze realnie przed decyzją, która zaważyć może przecież na życiu (jego aspekcie psychologicznym, organizacyjnym i finansowym na długie lata) całej rodziny.
Przytulam i trzymam mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze!! W końcu przy ryzyku jeden do KILKUDZIESIĘCIU czy KILKUSET, tylko z jednym na te wszystkie zdrowe dzieciaczki jest coś nie tak, realnie to jednak naprawdę niewielkie szanse na chorobę.
 
Masz rację...Test nic nie zmieni... Ale da spokój,ktorego teraz nam brakuje ☹. Od poniedziałku bije się cały czas z myslami... Łzy same leca... Chciałabym być silna ale nie jestem... Chciałabym wierzyć,że wszystko będzie dobrze jednak rozmowa z gin i genetykiem wcale mnie nie uspokoiła ☹....
My zrobiliśmy test sanco dokładnie z takiego powodu - tej ogromnej niepewności z którą nie chcieliśmy zostać na kolejne pół roku. Nie chodziło o terminację ciąży bo z ZD można żyć tylko o to, żeby przygotować się psychicznie w razie czego. Stwierdziliśmy, że dużo lepiej poradzimy sobie z realnym problemem niż tkwieniem w niepewności i codziennym rozmyślaniem co przyniesie przyszłość. Oczywiście jest to spora kwota, ale nie żałuję ani złotówki, mój spokój jest tego warty.
 
Jestem w podobnej sytuacji....Ryzyko wyszło średnie :( USG i test Papa robilam w tym samym dniu... ryzyko podstawowe 1: 581 ryzyko skorygowane 1: 678 dla trisomii 21:(....Czekam na wizyte u swojego lekarza we wtorek:( .....Dodam ze USG wyszło super...
Ja mam ryzyko pośrednie 309 a przed korekta 414. Mam 40 lat. Usg wszytko ok. Jak już pisałem wcześniej w pierwszej ciąży przechodziłam przez amnipunkcje (ryzyko 1:14). Druga ciąża ryzyko 820.
Teraz trochę inaczej już do tego podchodzę. Nie zdecydowałam się na test nifty.
 
To moja pierwsza ciąża... Stąd jest ta obawa i lęk,że jednak może być coś nie tak☹️ Wiem jedno, gdyby człowiek wiedział co ten test PAPA pokaże to w życiu bym się na to nie zdecydowała. Po USG byłam bardzo szczęśliwa. Zwłaszcza,że lekarz powiedzial,że dziecko zdrowo rośnie a jego nosek jest bardzo widoczny...❤️. Bije się z myślami każdego dnia ale Monia0309 wychodzimy z założenia,że jeśli drugie USG wyjdzie dobrze to też nie będziemy robić tego testu. Prawda jest taka,że on nic nie zmieni...
 
Witaj wśród nas [emoji3590]
I nie denerwuj się na zapas. To nie jest wysokie ryzyko.
Wyobraź sobie 678 kobiet w Twoim wieku, z takimi samymi parametrami z usg, z takimi samymi wynikami pappa...i 1 kobieta może urodzić dziecko z tri 21. 677 kobiet będzie miało zdrowe dzieci [emoji3059]
Dlatego bardzo się cieszę,że się tutaj pojawiłam bo Wy wszystkie jesteście jak dobre duszki, które wspierają człowieka w chwili załamania. Nikt tak nie zrozumie kobiety jak Wy❤️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry