u mnie 10+4 i mocno widać brzuch. przytyłam 0,8kg, więc to chyba nie kwestia tego, że za dużo jem
pisałyście o ochronie słonecznej- ja spf50 używam codziennie czy zima czy lato czy ciąża czy nie. Dużo czasu spędzam na dworzu, no i do tego bez używania spf żaden krem przeciwstarzeniowy nie ma sensu
moi teściowie są cudowni. mam duże szczęście. jestem z partnerem ponad 8 lat i nigdy nie miałam z nimi zatargu, a widzimy się bardzo często - o wiele częściej niż z moimi rodzicami. Czuję się 100% członkiem rodziny pomimo, że nie mamy ślubu (nie jest to dla nas ważne).
Dzisiaj byłam na pobraniu krwi na Sanco. Zapłaciłam 2 tys zł, oddałam krew, dostałam przy wyjściu formularz dla pacjentki z kodem kreskowym, po czym w samochodzie czytam, żeby skontaktować się z infolinią Sanco m.in. gdy przyjmuje się szczepienia limfocytami! Ja ostatnie miałam 9 maja… Dzwonię i konsultantka na infolinii mówi, że pomiędzy ostatnim szczepieniem, a badaniem Sanco musi upłynąć 4 tyg (!!). Czyli najwcześniej mogłabym je zrobić pod koniec 13 tyg. Poproszono mnie o napisane maila, konsultantka miała rozmawiać z kierowniczką. Przyznam, że załamałam się, bo zależało mi właśnie na czasie

Oczywiście kasę jak coś mieli zwracać, więc to nie był problem.
W końcu dostałam odpowiedź mailową, że mogą użyć tej próbki i zrobią test w 5/6 dni, ale przez szczepienie zafałszowane może być rozpoznanie płci. Wiadomo, że cieszyłam się, że zaraz dowiem się, czy to chłopczyk czy dziewczynka, no ale trudno. Informacja o płci jest drugorzędna.
Do tego jeszcze dostałam telefon, że moje usg genetyczne jest przesunięte z 24 maja na 31.05

co za poniedziałek