• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopadowe mamy 2022

reklama
Wszystko działa na zasadzie akcja reakcja. Jak jesteś miły to niemili też przestastają być niemili, a każdy kto pracował z ludźmi wie, że to ciężki kawałek chleba. Pełno teraz atencjuszy i ludzi którzy oczekują specjalnego traktowania. Jak współpracujesz to nie ma problemu, czasami żart rozładowuje atmosferę. Jestem od poniedziałku w szpitalu czekam na cc i nie uważam, że ktoś na siłę z personelu chce mi zaszkodzić. Niech każdy sie zastanowi nad sobą, czy jest taki idealny w pracy i nie wkurza innych.

Oczywiście, że wszystko działa w dwie strony. Zarówno ludzie pracujący w ochronie zdrowia jak i pacjenci są różni. Zgodzę się również, że praca z ludźmi jest bardzo trudna. Nie mniej jednak nigdy nie zgodzę się na usprawiedliwianie takich zachowań z jakimi spotkała się koleżanka w tej konkretnej sytuacji.
 
Wszystko działa na zasadzie akcja reakcja. Jak jesteś miły to niemili też przestastają być niemili, a każdy kto pracował z ludźmi wie, że to ciężki kawałek chleba. Pełno teraz atencjuszy i ludzi którzy oczekują specjalnego traktowania. Jak współpracujesz to nie ma problemu, czasami żart rozładowuje atmosferę. Jestem od poniedziałku w szpitalu czekam na cc i nie uważam, że ktoś na siłę z personelu chce mi zaszkodzić. Niech każdy sie zastanowi nad sobą, czy jest taki idealny w pracy i nie wkurza innych.

Oczywiście, że wszystko działa w dwie strony. Zarówno ludzie pracujący w ochronie zdrowia jak i pacjenci są różni. Zgodzę się również, że praca z ludźmi jest bardzo trudna. Nie mniej jednak nigdy nie zgodzę się na usprawiedliwianie takich zachowań z jakimi spotkała się koleżanka w tej konkretnej sytuacji.
 
Wszystko działa na zasadzie akcja reakcja. Jak jesteś miły to niemili też przestastają być niemili, a każdy kto pracował z ludźmi wie, że to ciężki kawałek chleba. Pełno teraz atencjuszy i ludzi którzy oczekują specjalnego traktowania. Jak współpracujesz to nie ma problemu, czasami żart rozładowuje atmosferę. Jestem od poniedziałku w szpitalu czekam na cc i nie uważam, że ktoś na siłę z personelu chce mi zaszkodzić. Niech każdy sie zastanowi nad sobą, czy jest taki idealny w pracy i nie wkurza innych.

Oczywiście, że wszystko działa w dwie strony. Zarówno ludzie pracujący w ochronie zdrowia jak i pacjenci są różni. Zgodzę się również, że praca z ludźmi jest bardzo trudna. Nie mniej jednak nigdy nie zgodzę się na usprawiedliwianie takich zachowań z jakimi spotkała się koleżanka w tej konkretnej sytuacji.
Współczuję, ale też polecam trochę dystansu...
 
Nie ma niczego gorszego, co można zrobić kobiecie na początku jej drogi do karmienia piersią, w dodatku w połogu, gdzie hormony szaleją, jak mówić jej rzeczy typu: jakbyś chciała, tobyś karmiła. Trochę empatii. Nie znacie sytuacji, kompletnie nie wiecie jak było w przypadku @Józia89. Część z nas stara się ją tu pocieszyć, niepotrzebne są kolejne wypowiedzi oceniające i dołujące młodą mamę.
 
Nie ma niczego gorszego, co można zrobić kobiecie na początku jej drogi do karmienia piersią, w dodatku w połogu, gdzie hormony szaleją, jak mówić jej rzeczy typu: jakbyś chciała, tobyś karmiła. Trochę empatii. Nie znacie sytuacji, kompletnie nie wiecie jak było w przypadku @Józia89. Część z nas stara się ją tu pocieszyć, niepotrzebne są kolejne wypowiedzi oceniające i dołujące młodą mamę.
Otóż to. Nawet jeśli znamy te sytuację tylko z jednej strony, to ja nie wiem co @Józia89. musiałaby za cyrki odstawiać w szpitalu, żeby usłyszeć sugestie jakoby stan skóry jej córeczki to jej wina. I parę innych rzeczy, które nam tu przedstawiła.

Z innej beczki. Dziewczyny, przybieracie jeszcze na wadze? Ja przez ostatni tydzień mam wzrost o 1 kg. Jem mniej więcej tak samo, z powodu remontu zdarzyło mi się zjeść coś nieodpowiedniego do mojej diety, ale nie chodzę i nie napycham się non stop. A mimo to mam cały kilogram więcej, gdzie czytam że mniej więcej od 36 tygodnia już się nie przybiera. Nie mam obrzęków.
 
Otóż to. Nawet jeśli znamy te sytuację tylko z jednej strony, to ja nie wiem co @Józia89. musiałaby za cyrki odstawiać w szpitalu, żeby usłyszeć sugestie jakoby stan skóry jej córeczki to jej wina. I parę innych rzeczy, które nam tu przedstawiła.

Z innej beczki. Dziewczyny, przybieracie jeszcze na wadze? Ja przez ostatni tydzień mam wzrost o 1 kg. Jem mniej więcej tak samo, z powodu remontu zdarzyło mi się zjeść coś nieodpowiedniego do mojej diety, ale nie chodzę i nie napycham się non stop. A mimo to mam cały kilogram więcej, gdzie czytam że mniej więcej od 36 tygodnia już się nie przybiera. Nie mam obrzęków.
Smutno mi jest, szczerze mówiąc, wracając do sytuacji @Józia89., że ktoś potrafi napisać coś takiego, że więcej dystansu i że więcej kooperacji z położnymi, to nie będzie takich sytuacji i że niektóre osoby uważają, że im się należy wszystko...

Nie wiem, jak z przybieraniem, bo nie mam wagi w domu :P dzisiaj u lekarza się zważę, to się dowiem. Też czytałam, że się potem nie przybiera, ale może to znów jest kwestia indywidualna? Mi się wydawało bardzo długo, że wolno przybieram na wadze i w końcu przestałam analizować te informacje, ile niby w którym trymestrze powinno się przybrać, bo stwierdziłam, że skupię się na tym, co lekarz uważa. A że nie miał zastrzeżeń, to się nie przejmuję... Może spytaj się lekarza przy okazji co sądzi?
 
Smutno mi jest, szczerze mówiąc, wracając do sytuacji @Józia89., że ktoś potrafi napisać coś takiego, że więcej dystansu i że więcej kooperacji z położnymi, to nie będzie takich sytuacji i że niektóre osoby uważają, że im się należy wszystko...

Nie wiem, jak z przybieraniem, bo nie mam wagi w domu :P dzisiaj u lekarza się zważę, to się dowiem. Też czytałam, że się potem nie przybiera, ale może to znów jest kwestia indywidualna? Mi się wydawało bardzo długo, że wolno przybieram na wadze i w końcu przestałam analizować te informacje, ile niby w którym trymestrze powinno się przybrać, bo stwierdziłam, że skupię się na tym, co lekarz uważa. A że nie miał zastrzeżeń, to się nie przejmuję... Może spytaj się lekarza przy okazji co sądzi?
Dzisiaj mam wizytę, na pewno o to zapytam. Trochę mnie to martwi o tyle, że nie chcę, aby mi to dziecko rosło zbyt szybko (no bo cukrzyca), oraz ostatnio lekarka coś mówiła, że mam trochę za dużo wód płodowych.
 
reklama
Dzisiaj mam wizytę, na pewno o to zapytam. Trochę mnie to martwi o tyle, że nie chcę, aby mi to dziecko rosło zbyt szybko (no bo cukrzyca), oraz ostatnio lekarka coś mówiła, że mam trochę za dużo wód płodowych.
Nie martw się na zapas :) zobaczysz, co wyniknie na wizycie. Może nie będzie tak źle :) Nie masz na to też wpływu, jeśli się tak dzieje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry