chyba prędzejA nie ziarniaki?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
chyba prędzejA nie ziarniaki?
Na początku w ogóle nie chciał być przy porodzie.. przerażało go to. Powiedziałam ze jakby co pod koniec może wyjść a wyszło tak ze prawie odbierał poródJa mojemu ostatnio pokazywałam zdjęcia z porodu w książce o ciąży która mam. Powiedział ze jeśli rodzę naturalnie będzie obok mnie ale ‚na to’ nie będzie patrzył![]()
odważnyA ja pamiętałam.. Polozna powiedziała ze widać ze ogarniam temat.. oddychanie pomagało mi głównie w kontroli bólu.. ale fakt mąż przypomniał oddychajmój to w ogóle wariat był.. stanął se obok lekarza i patrzył jak się jego pierworodny wyciska na świat
![]()
A co tam fajnego pokazują? Chciałabym wkręcić męża, żeby też się rozczulał ciążą tak jak ja, ale to chyba niemożliweWłaśnie oglądałam teraz "In vitro nauka czy cud" i tam właśnie po porodzie położyli też maluszka na klatce piersiowej faceta. Jak to rozczulająco wyglądałow ogóle cały ten program jest pełen emocji, nie da się oglądać tego bez łezki w oku.
Oj, to tak. Dlatego może te ziarniaki wyszły z zanieczyszczeniaApropos badania moczu to powiem Wam taka ciekawostkę, która mi ostatnio powiedział ginekolog (może już wiedziałyście wcześniej). Przed oddaniem moczu do pojemniczka należy się podmyc, bo jakieś drobnoustroje mogą się dostać razem z moczem i zafałszować wynik.
odważny![]()