Cześć dziewczyny, mało się tutaj udzielałam, ale Dzidzia dawała mi popalić... Teraz 14 tydzień ciąży i jest trochę lepiej.

Piszecie o zachciankach ciążowych a u mnie nic z tych rzeczy... Już trochę odrobiłam utracone na początku ciąży kilogramy, ale jeszcze nie dobiłam do wagi sprzed ciąży. Jednak brzuszek już większy, piersi nalane .. Jem, bo czuję głód albo jem, bo muszę. Przed ciążą musiałam się mega pilnować z jedzeniem a teraz.... Jedynie urozmaicam jedzenie warzywami i owocami ze względu na Maleństwo. Tak jak przed ciążą kochałam czekoladę, tak teraz może leżeć przede mną moje ukochane Ferrero roche i mnie to nie rusza. Jedyne co zauważyłam to, że mega smakuje mi sok pomarańczowy. Wyniki krwi mam ok, dziecko rozwija się prawidłowo, ale moje samopoczucie jest okropne... Jedyna rzecz, która mi sprawia radość to sen

Chciałabym już wiosnę

Mam pytanie odnośnie częstości wizyt u lekarza.. Ostatnio byłam 18 stycznia na usg prenatalnym, wszystko wyszło ok, poza wysokim ryzykiem stanu przedrzucawkowego przed 37tc, a kolejna wizyta dopiero 15 lutego. Takie miesięczne przerwy to norma? Prowadzę ciążę prywatnie, na kolejną wizytę mam zrobić standardowo morfologię i mocz. Nie wiem czy to już będą badania połówkowe... chyba nie, bo to wypadnie 17tc.