reklama

Pogaduchy długoletnich i nowych staraczek ♥️

reklama
Joł! Padam na twarz, co to był za dzień, latałam jak kot z pęcherzem w te i wewte...
Ale! Czuje się już lepiej, mdłości są chwilowe, cofki mam i to takie wiecie, idę sobie idę i nagle jeb 🤣
Dziś dotrwałam do 21, więc cud!
 
Tez kiedys mowilam, ze nie moglabym byc a teraz to taki element dziennego zapotrzebowania na rutyne 😂
Kiedyw liczylam baardzo dlugo i doszlam do etapu, ze patrzac na przygotowane przez siebie oczywiscie danie juz wiem ile mniej wiecej ma, w oczach mam wage :D ale i tak licze, bo jak cos zjem poza to juz siegam po wiecej i wiecej 😂 tylko te cyferki mnie trzymaja w ryzach :D
 
Ja myślę, że te pieruny to brak magnezu. A także moja rwa. Zwyczajnie najpewniej wypłukuję, kurde, kawą 🤷🏻‍♀️
Bo i szczerze pod prysznic szłam to coś mnie skurcz za łydkę próbował łapać. Trzeba wrócić do brania magnezu...
 
Ja myślę, że te pieruny to brak magnezu. A także moja rwa. Zwyczajnie najpewniej wypłukuję, kurde, kawą 🤷🏻‍♀️
Bo i szczerze pod prysznic szłam to coś mnie skurcz za łydkę próbował łapać. Trzeba wrócić do brania magnezu...
Może być. A ile tej kawy pijesz?
Zrób jeszcze badanie moczu, bo u mnie takie igiełki były też jedynym objawem infekcji i gdyby nie badanie, to bym o tym nie miała pojęcia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry