rozumiem

:* ja zanim co do czego przyjdzie to mam mocną fazę wyparcia stresu, ale przy samym badaniu, w poczekalni, też ogromnie go odczuwam. to normalne, że w swojej sprawie człowiek przeżywa zupełnie inaczej. ale jeśli czujesz, że to jest "ponad" normalny stres, jeśli ten lęk jest zbyt duży to pamiętaj, że też są metody żeby nad tym popracować i go trochę ukoić. wiem dobrze po sobie jak to jest odczuwać zbyt mocno i jak mozolna i ciężka to praca żeby sobie z tym poradzić. tulę! jakbyś chciała pogadać to wal!
ps. w jakim zawodzie pracujesz? <3