@Hermeneg z chęcią bym wróciła ale zmiany miałam takie,że mi totalnie dwie z trzech nie pasują z przedszkolem młodej. Nie mam nikogo do pomocy,żeby mi ją zaprowadził albo odebrał a świetlicy nie ma z ranaprzedszkole jest od 6.45 do 16.45 a ja pracowałam na 6 (+ 20 minut drogi) do 13/14, na 12/14 do 19/20 lub na 8/9 do 15/16 - szefowa mi napewno nie pójdzie na rękę,żebym tylko na środkową zmianę szła
a to by mi fajnie się zgrało z przedszkolem...
Żałuję ,że jak zaczęłam pracować to nie szłam zaocznie na studia - tak bym miała większe pole do popisuczłowiek był młody i głupi.
Mi zostaje na chwilę obecną zostać w domu i pójść do pracy,gdy mała podrośnie bo po prostu nie ma kto mi ją zaprowadzić czy odebrać póki jest mała... Albo może uda mi się gdzieś na pół etatu chociaż zatrudnić lub na nockiprzeglądam oferty z okolic (nie mam prawka) i jak się nie jest kierowcą c+ e i budowlańcem to jest ciężko, zwłaszcza bez studiów i prawka...
Rozumiem
Ja też bez prawkowa, jakoś nigdy nie czułam chęci żeby je zrobić
Trzymam kciuki żeby udało się znaleźć coś na pół etatu