• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Iza no teraz sie zacznie, trzeba bardzo w sklepach bedzie uwazac

A chcecie kawal na poprawe humoru

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze
2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na
stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50
złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem.Nagle
rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem zJasiem do
szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet : - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy odcholery,
wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całąfurę szmalu
jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się
wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!
 
reklama
Stefanka co u Ciebie ???????, ja sie czujesz, jak zyjesz, jak rodzina, zdrowie i co tam ogolnie u Ciebie???? :-)

Stefanka jak tam w pracy, duzo jeszcze sniegu u Was?? wyjrzyj moze przez okno jak dasz rade i powiedz jak u Was z rozwojem ostrej niespodziewanej zimy ;-);-)

droga jutrzenko :-) ja czuje sie dobrze, jakos zyje na melanzu 24 na dobe, rodzina jeden kawalek spi a drugi w pracy, zdrowie jakos staram sie reperowac ziolami ;-) a ogolnie to u mnie jakos leci narazie jestem zadowolona bo bylismy w Ikea i kupilismy stol :tak: w pracy ok, dzieci nadal istnieja, dyrektorka tez :blink: przez okno wyjrze przed snem bo teraz mi sie nie chce:-p to moge ci wyslac smsa kolo twojej 1 :-) a zima owszem niespodziewana bo takiego sniegu tu nie bylo 5 lat:happy: na koniec chce dodac ze cie uwielbiam
 
A u mnie w ogole nie padalo, ale owszem w tv widzialam, ze cale UK zasypalo...
A co u mnie?
Choroby ciag dalszy i na figle nie mam ochoty jakos....:sorry2:;-)

Mam jutro ten klub malucha i wlasnie sie zastanawiam, czy pojsc...?:confused: A co, jak inne dzieci pozarazam...? Jak myslicie?

Jutrzenka- fajny dowcip...
 
alex !! ciebie to nosi !! maz z ciebie pociechy nie ma!! wcale domowego ogniska nie pilnujesz tylko latasz ciagle!!
i jeszcze na figle nie masz ochoty !! ten twoj chlop to swiety chyba...
 
Zazdroszczę Wam Dziewczynki śniegu, może jeszcze nam też coś skapnie? Chciałabym, jak na razie to deszcz pada :-(
Za wcześnie wczoraj się cieszyłam, Młody się obudził około północy, ale odciągnęłam mu katar, posmarowałam dziąsełka, odłożyłam do łóżeczka, pobawił się jakieś pół godziny i zasnął, więc w sumie nie było tak źle ;-)
Jutrzenka prawie się posikałam :-D:-D:-D
Alex Ty nie masz ochoty na figle?? Ło matko, to chyba koniec świata się zbliża ;-):-p
Stefanka czyżbyś wracała na nocną zmianę? ;-)
 
kacha to takie "ostatnie tchnienie nocnej stefanki" bo tak mi sie juz chce spac ze sama siebie nie poznaje !! nie wiem czy to kwestia tych lekow homeopatycznych od elci czy poprostu starosc ??
alex wez sie chlopem zajmij ! jakies oklady mu zrob z piersi hehhe na pewno ozdrowieje!!
 
Stefanka :-D:-D:-D oklady powiadasz....:-D:-D:-D, zobacze co da sie zrobic....:-D:-D
A Ty kiedy w koncu przyjezdzasz? Hilton zamowiony, limuzyna tez, kwiaciarki z platkami roz czekaja tylko na cynk, a Ty gdzie?
 
reklama
jasne alex pewnie nawet wlosow nie umyjesz na moj przyjazd nie mowiac juz o wannie !! i beda na mnie czekaly nie kwiaciarki tylko koty z kurzu i nie limuzyna tylko tandem!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry