• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrzesień 2009

Reniferek super wieści :-) Alez Ci zazdrosze ze juz wiesz ze wszystko u niuni ok.

Kroptusia, nie martw się. Napewno bedzie dobrze. Trzymamy kciuki za WAS :tak:
 
reklama
Hej :-)
U mnie remont wre - dosłownie, bo malarz wiercił jakieś dziury i warczał wiertarką ;-)
Nawet bałagan mnie za bardzo nie denerwuje, tak się cieszę z tego malowania :-D W dodatku wcale na razie nie śmierdzi i nie muszę się do mamy przenosić :rofl2:
U mnie z zachciankami różnie, teraz mam raczej takie zwyczajne. Prawie codziennie mam hot-doga - albo domowego albo z Orlenu :-p Marzą mi się owoce: truskawki też ;-) i śliwki i czereśnie i arbuzy. I świeże warzywa - prawdziwe, a nie zimowe pomidory, ogórki, cukinie - mam nadzieję, że mi to wszystko w czerwcu nie przejdzie ;-)
kroptusia :-(:-(:-( trzymam kciuki, żeby po raz kolejny okazało się, że złe wieści to był fałszywy alarm
Renifer gratuluję 70-80% córeczki i wszystkich innych pozytywnych wiadomości :-) To chyba oznacza, że już nie musisz leżeć :confused:
jarzębinka gratuluje zdanego prawka :-)
LorenB witamy :-D
inka to super, że komisja już za tobą i załatwiona pozytywnie :happy:
Ja siedzę na razie w domu i jak sobie pomyślę, że mam wrócić do pracy to mi się nie chce :no:
zofcia ja na razie niczym się nie smaruję. W poprzedniej ciąży zrobiły mi się z dwa rozstępy i taka byłam zadowolona, a po porodzie pojawiło się pełno zstępów (czy jak to się nazywa:-p), bo skóra nie nadążyła za resztą ;-) Wtedy cały czas się smarowałam. Teraz też sobie w końcu cos kupię - ale to podobno i tak bardziej zależy od skłonności i czasem rozstępy pojawiają się mimo smarowania. Ale zawsze dobrze móc powiedzieć, że zrobiło się wszystko co można było, żeby zapobiec :-D
 
Kroptusia co się stało????:-(Daj znać bo strasznie mi się tak zrobiło jak przeczytałam posta, serce po prostu mi stanęło.
Renifer gratuluję, jak masz fajnie , już tak spokojniej.....

Witam nowe mamusie.:tak:
 
Karotka - ja już się nie mogę doczekać PRAWDZIWYCH pomidorów i leśnych jagódek ( w sezonie jemy je prawie codziennie).
Jarzębinko - gratuluję! Tylko teraz trzeba iść za ciosem i od razu jeździć. Ja się bałam i w rezultacie minęło parę latek i zapomniałam jak się jeździ. Acha i nie odchodź na październikowy wątek, coś czuję że urodzisz we wrześniu. Pamiętam że obydwie miałyśmy podobne terminy @ i owu a ja mam termin na 22 września.
Reniferku - to super wieści :happy: już mozna rozpoznać płeć? Ja chyba wolę na razie nie wiedzieć bo na razie jest zbyt duże prawdopodobieństwo pomyłki, wolę się nie nastawiać.
Loren witaj! Masz ten sam termin co ja, kiedy miałas ostatnią @?
Kroptusiu trzymam kciuki. I odezwij się szybko.
 
Kroptusia - ja również zaciskam kciuki i wierzę, że wszystko będzie dobrze!!!
Reniferku - więc składam już takie 70-80% gratulacje!!! Fajnie jest już wstępnie wiedzieć, że czekacie na córeczkę, ale najważniejsze jest to, że z kruszynką jest wszystko ok.
Jarzębinko - wspaniała nowina - życzę więc szerokich dróg i bądź ostrożna :-)
Karotka - mniam mniam i mi się już truskawek zachciało!!! ;-)
A u mnie dalej szaro, ponuro i się nie chce nosa z domu wysadzać... Idę sobie dzisiaj humorek poprawić - zmianą kolorku włosów i jakąś nową fryzurką. Poza tym dzisiaj znów mnie zmógł sen i od 11 do teraz sobie smacznie spałam... Ja ostatnimi czasy zajadam się bułeczkami z masłem i świeżymi ogórkami - nawet M nie da rady już patrzeć jak takie "dania" pochłaniam. Ale cóż faceci wiedzą o ciąży... Heheh. Pozdrawiam serdecznie.
Też jestem za tym wątkiem zamkniętym - jak najszybciej...
 
Renifer 24 - super, każda taka wiadomość dodaje nam wiary, że wszystko bedzie dobrze :). Oby tak dalej!

Kroptusia - co się dzieje? :-( :-( :-(. Trzymam mocno kciuki, żeby było dobrze.

Mama Sówka - Ja akurat w pracy mam okropelne nudy. :no:. Jakoś tak w domu szybciej czas mi leci i obiadek sobie pyszny ugotuje, na necie posiedze ( w pracy tez mogę oczywiście), i zawsze kogoś odwiedze. A tak do 18ej to ciągnie się niemiłosiernie. Za to później tak maj-październik mamy urwanie głowy i wtedy nie ma mowy o nudach :happy:.

Moja fasolka chce pierogów. Już nie wytrzymałam i zamówiłam w szkolnej stołówce (ponoć najlepsze w mieście). I już nie moge się doczekać na dostawe :-).
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej kochane!
Dawno się nie odzywałam i chyba narazaie bede slabo pisać. Mam troche streseów bo też przede mna rozprawy sądowe i trochę różnego latania. :-(Na szczęście czuje sie dobrze, apetyt wraca, za tydzien usg genetyczne. Jedyne co mnie zastanawia to to ze bezwiednie w nocy się przeciągam i napinam mocno po czym sie budze i martwie czy to nie szkodzi???:baffled:
Pozdrawiam wszystkie gorąco!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry