luna665
Mama grudniowa 2007
- Dołączył(a)
- 12 Styczeń 2009
- Postów
- 2 886
Ponieważ nic lepszejszego nie wymyśłiłam kupiłam wstęgę czeroną i już cos z nią kombiowałąm,wykombinowałabym cos fajniejszego, fikuśniejszego, ale o metr za mało kupiłąm... nic, bedzie co ma byc. Dzwonil, ze jutro wyjatkowo do 14 robi nie do 18, wiec trzymac kciuki, zeby choc raz nie na darmo spoznila sie @.
Teraz musze juz lciec do tesciowej, wroce dopiero wieczorkiem wiec juz nie dam rady zapewne wskoczyc pogadac. Za to na pewno wpadne z rana, jutro...
Teraz musze juz lciec do tesciowej, wroce dopiero wieczorkiem wiec juz nie dam rady zapewne wskoczyc pogadac. Za to na pewno wpadne z rana, jutro...
moja ciocia położna zresztą rodziła 17 lat temu wiedziała co i jak jako położna rodziła w szpitalu na swoim oddziale zaraz jak zeszła ze swojego dyżuru lekarz miał urodziny noc ona woła swoje koleżanki i lekarzy że rodzi żeby jej pomogli bo coś nie tak a tam impreza i dupa jak się po godzinie wydarła z bluzgiem to przyleciał lekarz położna jej cholernii koledzy z pracy poród odebrali raduś dostał 10 punktów i niby wszystko ok ale jak mały miał 7-8 m-cy zaczeła zauważać że coś jest nie tak ...no i zrobili wszystkie badania jeżdziła po specjalistach i co?okazało się ze miał niedotlenienie okołoporodowe za długo był w kanale rodnym powinni jej pomóc
więc czasami poprostu trzeba zrobić awanturę żeby coś do nich dotarło że ci chorzy to ludzie a nie świnie:-

mam trochę takich krawieckich zajec- dziurki pozaszywac bo się Gabi sweterek wczoraj na spacerze caly czas odpinal ,troche cerowania po wyprutych metkach - ale checi brak
ale trzeba 






