reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Cudeńka dla naszych Pociech:)

Ja tez tak mysle:tak:tez nie pomyslam w pierwszej ciazy o mleku zastepczym:no:botelke kupilam dopiero jak mala miala juz jakis miesiac,tak na wszelki wypadek:tak:ale twierdze ze mozna sie zaopatrzyc w butelke przed narodzinami tylko jesli chcemy naprawde karmic piersia to nie siegajmy po nia przy pierwszym nieudaniu:tak:trzeba wytrwalosci i postanowienia;-)
Zgadzam sie z toba w 10000 % ,Wytrwalosc i postanowienie to jest jedyna droga aby dlugo i sukcesywnie karmic piersia :)
Wierzcie mi ,moje dziecko bylo dokarmiane dozylnie ,poznije byly podawane mu 5 ml mojego mleka ....( łyzeczka od herbaty) a jaka byla nasza radosc ze maly przyswaja je elegancko :) Tak sciagalam pokarm dla baczka mojego ,a psychika zaczela sie buntowac bo coz jest fajnego w sciaganiu mleka :( a nie ma mozliwosci podania mu piersi .... tak mi sie dziekco nauczylo ssac z butli nie znajac piersi ...no i mimo nawalu mleka zaczelo zanikac gdyz nie czulam tego tak jak czuja matki ktore maja dziecko przy piersi ....jednak po miesiacu gdzie w sumie nie mialam juz mleka ...maly wyszeld ze szpitala ...i wiecie co ??? tak sie zaparlismy z mezem ( on mial tez duza role w tym ,gdyz piersi trzeba bylo masowac - co bardzo lubial robic ahahah ,) ze piersi moje znowu zaczely produkowac pokarm i maly mimo ze nie umial na poacztku ssac z piersi wkoncu sie nauczyl i mial co z niej sciagac ....
PO miesiacu pokarm mi wrocil :) i moglam karmic moje dziecko :) A moje dziecko sie najadalo :)
 
reklama
Zgadzam sie z toba w 10000 % ,Wytrwalosc i postanowienie to jest jedyna droga aby dlugo i sukcesywnie karmic piersia :)
Wierzcie mi ,moje dziecko bylo dokarmiane dozylnie ,poznije byly podawane mu 5 ml mojego mleka ....( łyzeczka od herbaty) a jaka byla nasza radosc ze maly przyswaja je elegancko :) Tak sciagalam pokarm dla baczka mojego ,a psychika zaczela sie buntowac bo coz jest fajnego w sciaganiu mleka :( a nie ma mozliwosci podania mu piersi .... tak mi sie dziekco nauczylo ssac z butli nie znajac piersi ...no i mimo nawalu mleka zaczelo zanikac gdyz nie czulam tego tak jak czuja matki ktore maja dziecko przy piersi ....jednak po miesiacu gdzie w sumie nie mialam juz mleka ...maly wyszeld ze szpitala ...i wiecie co ??? tak sie zaparlismy z mezem ( on mial tez duza role w tym ,gdyz piersi trzeba bylo masowac - co bardzo lubial robic ahahah ,) ze piersi moje znowu zaczely produkowac pokarm i maly mimo ze nie umial na poacztku ssac z piersi wkoncu sie nauczyl i mial co z niej sciagac ....
PO miesiacu pokarm mi wrocil :) i moglam karmic moje dziecko :) A moje dziecko sie najadalo :)

Ja już wspominałam, moje dziecko do tej pory nie brało antybiotyku ( ma prawie 10 lat), pierwszy katar w wieku 3-4 lat, jak miał 5 m-cy miałam straszną grypę - 3 dni 39stopni- lekarka kazała mi karmić małego, cała moja rodzina (mąż, mama tata, siostra) zachorowała a on nic. Nie wiem ile w tym jest zasługi mojego mleka ale myślę, że dużo.
 
no bo prawda jest taka, że dla malucha nie ma nic lepszego jak mleko matki. ja chciałabym karmić jak najdłużej będę mogła, ale myślę, że mimo wszystko przynajmniej jedną butelkę trzeba mieć w razie w... :sorry:
 
Joanna a ja się jednak nie do końca zgodzę. Jak już pisałam, u mnie w rodzinie, mimo najlepszych chęci, kobiety nie były w stanie karmić. I nie mogę powiedzieć, żeby nie chciały, bo w latach tuż po wojnie bardzo ciężko było znaleźć mleko zastępcze dla mojej Mamy i tylko fakt, że była wcześniakiem upoważniał ją do mleka mamek (za straszliwe pieniądze odkupowane ze szpitala). Dla mojego brata i mnie sprowadzali mleko z Niemiec, bo też ciężko było dostać coś do jedzenia. Dopiero potem był ten cały boom na karmienie butlą i pojawiło się w sklepach sztuczne mleko. Jak mi Babcia opowiadała jaką katorgą było dla niej słuchanie jak jej dziecko tuż po odstawieniu od piersi płakało z głodu, to aż mi się łzy kręciły. Wyobraź sobie dzieciaka, który dostawał dziennie 5 ml mleka, bo tylko tyle "leciało" a oni nie wiedzieli co się dzieje. 3 dni praktycznie bez jedzenia dla niemowlaka/wcześniaka - może wykończyć, nie? Dlatego wg mojej Mamy najważniejsza przy karmieniu piersią jest waga, żeby sprawdzić ile dziecko zjadło. A jak je za mało, bo matka nie ma więcej, to zostaje tylko butla. Dla dobra dziecka.

Znajoma też miała niedawno problem, musiała przestać karmić, bo nie dość, że pokarmu miała jak na lekarstwo, to za każdym razem brodawki jej aż krwawiły. Po każdym posiłku córy. Obie płakały, obie miały problemy i wreszcie, dla dobra swojego i żeby dziecka krwią nie karmić, musiały zrezygnować. Wytrzymały chyba miesiąc czy dwa tylko.

Mam nadzieję, że żadnej z nas się to nie zdarzy i wszystkie będziemy mogły karmić piersią, bo to najlepsze dla dzieciaka. Ale i tak wolę być przygotowana na dokarmienie w razie potrzeby, żeby Misiulka nie glodowała jak jej Babcia, a moja Mama.
 
Joanna a ja się jednak nie do końca zgodzę. Jak już pisałam, u mnie w rodzinie, mimo najlepszych chęci, kobiety nie były w stanie karmić. I nie mogę powiedzieć, żeby nie chciały, bo w latach tuż po wojnie bardzo ciężko było znaleźć mleko zastępcze dla mojej Mamy i tylko fakt, że była wcześniakiem upoważniał ją do mleka mamek (za straszliwe pieniądze odkupowane ze szpitala). Dla mojego brata i mnie sprowadzali mleko z Niemiec, bo też ciężko było dostać coś do jedzenia. Dopiero potem był ten cały boom na karmienie butlą i pojawiło się w sklepach sztuczne mleko. Jak mi Babcia opowiadała jaką katorgą było dla niej słuchanie jak jej dziecko tuż po odstawieniu od piersi płakało z głodu, to aż mi się łzy kręciły. Wyobraź sobie dzieciaka, który dostawał dziennie 5 ml mleka, bo tylko tyle "leciało" a oni nie wiedzieli co się dzieje. 3 dni praktycznie bez jedzenia dla niemowlaka/wcześniaka - może wykończyć, nie? Dlatego wg mojej Mamy najważniejsza przy karmieniu piersią jest waga, żeby sprawdzić ile dziecko zjadło. A jak je za mało, bo matka nie ma więcej, to zostaje tylko butla. Dla dobra dziecka.

Znajoma też miała niedawno problem, musiała przestać karmić, bo nie dość, że pokarmu miała jak na lekarstwo, to za każdym razem brodawki jej aż krwawiły. Po każdym posiłku córy. Obie płakały, obie miały problemy i wreszcie, dla dobra swojego i żeby dziecka krwią nie karmić, musiały zrezygnować. Wytrzymały chyba miesiąc czy dwa tylko.

Mam nadzieję, że żadnej z nas się to nie zdarzy i wszystkie będziemy mogły karmić piersią, bo to najlepsze dla dzieciaka. Ale i tak wolę być przygotowana na dokarmienie w razie potrzeby, żeby Misiulka nie glodowała jak jej Babcia, a moja Mama.


Akozka ja opisalam swoja sytuacje i chodzilo mi o to ze mimo iz pokarm zanikł na miesiac ,wrocil gdy zaczelam malego przystawiac do piersi - wiec zawsze jest nadzieje ze dane jest nam karmic i rozne rzeczy moga sie zdarzyc :) . Moja mama tez miala bardzo malo pokarmu ale ja juz za to moglam karmic piersia ile wlezie ,nawet jak na miesiac mi pokarm zanikl przystawiajac do piersi pokarm zaczol sie wytwarzac na nowo ...wiec watpie aby było to genetyczne ze jezeli mama czy babcia nie mialy pokarmu ty tez nie bedzie karmic ....choc lekarzem nie jestem i reki sobie za to obciaz nie dam :-D.
Przyklad na mnie ....mimo ze mojej matuli nie bylo dane karmic piersia 4 dzieciakow ( to znaczy pokarm miala bardzo krotko i bardzo malo ) ja moglam :) i oby teraz tez bylo mi to dane ...choc pewnie roznie moze byc :sorry:
Co do butli w domu kazda zrobi jak uwaza ,ale zgadzam sie z dziewczynami aby nie kusila i aby nie isc na latwizne lepiej ja gleboko najpierw schowac albo kupic w razie potrzeby bo nie przecze ze taka sytuacja moze byc - a nie jest to jakis produkt trudno dostepny.Prawda jest taka ze teraz nawet w aptekach kupisz butelka gotowego mleka dla malenstwa. Zadna z nas nie powiedziala ze karmienie piersia to przyjemna i łatwa rzecz.Tak naprawde to ciezka ,wycieczajaca i trudna praca matki ,ale czego sie nie robi dla swoje malenstwa.
 
Akozka ja opisalam swoja sytuacje i chodzilo mi o to ze mimo iz pokarm zanikł na miesiac ,wrocil gdy zaczelam malego przystawiac do piersi - wiec zawsze jest nadzieje ze dane jest nam karmic i rozne rzeczy moga sie zdarzyc :) . Moja mama tez miala bardzo malo pokarmu ale ja juz za to moglam karmic piersia ile wlezie ,nawet jak na miesiac mi pokarm zanikl przystawiajac do piersi pokarm zaczol sie wytwarzac na nowo ...wiec watpie aby było to genetyczne ze jezeli mama czy babcia nie mialy pokarmu ty tez nie bedzie karmic ....choc lekarzem nie jestem i reki sobie za to obciaz nie dam :-D.
Przyklad na mnie ....mimo ze mojej matuli nie bylo dane karmic piersia 4 dzieciakow ( to znaczy pokarm miala bardzo krotko i bardzo malo ) ja moglam :) i oby teraz tez bylo mi to dane ...choc pewnie roznie moze byc :sorry:
Co do butli w domu kazda zrobi jak uwaza ,ale zgadzam sie z dziewczynami aby nie kusila i aby nie isc na latwizne lepiej ja gleboko najpierw schowac albo kupic w razie potrzeby bo nie przecze ze taka sytuacja moze byc - a nie jest to jakis produkt trudno dostepny.Prawda jest taka ze teraz nawet w aptekach kupisz butelka gotowego mleka dla malenstwa. Zadna z nas nie powiedziala ze karmienie piersia to przyjemna i łatwa rzecz.Tak naprawde to ciezka ,wycieczajaca i trudna praca matki ,ale czego sie nie robi dla swoje malenstwa.

Ty opisujesz swoją, ja swoją :-) Dla kontrastu, żeby pokazać, że nie zawsze jest różowo, niestety. Co do schowania butli - bardzo dobry pomysł. Ja swoje mam w zamkniętym opakowaniu, zafoliowane i takie mam nadzieje przetrzymać jeszcze długo. Dopóki są zamknięte to wiem, że ich nie uzyję. Ale wiem, że są :-) Też mam nadzieję, że przykład Mamy i Babci nie jest wyrokiem, ale zobaczymy jak będzie. Nie mam jeszcze doświadczenia w karmieniu, bo to pierwsza dzidzia. Wyjdzie w praniu za kilka tygodni :-D
 
ja przyznam sie ze poszlam za przykladem mojej siostry ktora kazde swoje dziecko karmila po poltora roku i wiecej !!! ale butelke mi powiedziala zeby kupic bo lepiej w razie czego miec a nie szalec i kupowac byle co, no i za chwile trzeba dziecku dawac herbatke, czy wode z glukoza ... wiec i tak butelka bedzie potrzebna wczesniej czy pozniej :) ja nie wykluczam ze bardzo bym chciala karmic piersia ale nie chcialabym tez karmic za dlugo !!! bo to co potem magda przezywala zeby dzieci od piersi odstawic to byl koszmarek z pentelka ... jak dla mnie pol roku to jest minimum ale maksimum to rok !! jesli nie mniej !! i to tylko w ramach dokarmienia przy podawaniu roznych innych pokarmow ...
 
Ty opisujesz swoją, ja swoją :-) Dla kontrastu, żeby pokazać, że nie zawsze jest różowo, niestety. Co do schowania butli - bardzo dobry pomysł. Ja swoje mam w zamkniętym opakowaniu, zafoliowane i takie mam nadzieje przetrzymać jeszcze długo. Dopóki są zamknięte to wiem, że ich nie uzyję. Ale wiem, że są :-) Też mam nadzieję, że przykład Mamy i Babci nie jest wyrokiem, ale zobaczymy jak będzie. Nie mam jeszcze doświadczenia w karmieniu, bo to pierwsza dzidzia. Wyjdzie w praniu za kilka tygodni :-D
To prawda nie zawsze jest rozowiutko ,tak jak pisalam to ciezka i wycieczajaca praca matki .Ja trzymam kciuki abys mogla karmic tyle ile bedziesz tylko chciala !!! Mam nadzieje ze Tobie bedzie dane !
 
Kilka ciuszkow ktore ostatnio obfociłam

https://www.babyboom.pl/forum/[URL=...shack.us/img121/5780/img2203.jpg[/IMG][/URL]

https://www.babyboom.pl/forum/[URL=...shack.us/img121/3601/img2197.jpg[/IMG][/URL]



https://www.babyboom.pl/forum/[URL=...hack.us/img242/7195/img2198s.jpg[/IMG][/URL]





Od tatusia zakupione body na krotki rekaw w rozmiarze 56 :szok: ( kurde zla bylam ze na dlugi rekaw nie kupil bo po co mi na krotki rekaw w grudniu ,ale wez tutaj faceta poslij na zakupki i tak dumny byl z siebie : )









 
reklama
Do góry