Malutka no jasne, że boisz się o pracę. Przecież teraz to nie jest prosta sprawa. A dziecko odwraca życie do góry nogami. Nie wiesz jak będziei boisz się nieznanego. mi skończyła się umowa jak byłam w 2 m-cu. Szukałam potem, ale przez pierwsze 4 miechy nie byłam w stanie wyjść z domu (mdłości jak cholera) a potem brzuszek i nikt nie chciał mi dać pracy. Więc od tamtej pory siedzę w domu. Ale staraj się, mże akurat uda Ci się jakoś to związać do kupy;-)
Oliwka- też urodziłaś wcześniaczka??? Mój Michał jest z 30tc i boję się powtórki. Jak udało Ci się przezwyciężyć strach o drugie a teraz o trzecie bobo???
Asiucha-więcej optymizmu!!!

Co jest????? Jakieś humory mi tu pokazujesz;-);-);-)
Svensonka- ja też w Hiszpanii okrutnie narzekałam na wredność Polaczków. Fakt ludzie są wredni wszędzie. Ale jednak jak jesteś za granicami, chcesz mieć swojaka i tam ale kicha



ja szukałam trzy lata i znalazłam jedną osobę... wszyscy prędzej czy pózniej nas kopneli w D.

A duża większość się do siebie na ulicy czy w sklepach nie przyznaje bo z góry wiadomo, że jakiś bałwan

Szkoda, współczuję samotności ale ja miałam dokładnie tak samo, a teraz dalej się to ciągnie bo wszyscy wyemigrowali i dalej jestem sama jak palec....:-(