ewelinka307
Fanka BB :)
marta_w-witaj!
iiwka-gratuluje synusia!
Ale dziś jakiś śpiący dzień usne chyba w tej pracy nic się robić nie chce!
iiwka-gratuluje synusia!
Ale dziś jakiś śpiący dzień usne chyba w tej pracy nic się robić nie chce!
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
neti widzę że masz tylko jeden dzień róznicyna kiedy masz termin dopkładnie?
ewus2090 i ty też masz tak samo.....ja też miałam kamice na woreczku,miałam operację jak synek miał 6 miesięcy,wycieli mi cały woreczek,miałam 5 kamieni po 5 mm....ale ty pewnie nerkową;/
no ja też mam na 28 ,mamy te same suwaczki to tak samo wyliczyło;-)no ja też mam na 28 ,mamy te same suwaczki to tak samo wyliczyło;-)
ja miałam z OM na 22 ale od początku mam tydzień później....podobno przez to że miałam strasznie nieregularne miesiaczki.....ale jeżeli brać wielkość itp to nie wiem bo my jesteśmy z mężem do 160 cm wzrostu,tak że może byc wcześniej......albo w lipcu

A dzisiaj już nie śpię od 5.30 więc pewnie udany dzień nie będzie:-(ja to parę tygodni temu jak trzasnęłam dzwiami, że farba spadła bo mamy dzrzwi drewnianeemalia82 a ja myślałam ze tylko ze mną jest cos nie tak, ostatnio rozwaliłam pilota i salaterkę w drobny mak, tak jestem skonstruowana ze musze coś rozwalić lub trzasnąć drzwiami zeby dać ujście swojej złości ale to nie jest dobre w naszym stanie. Lepiej wyjść na spacer ochłonąć albo wygadać się przyjaciółcePomyśl o dzidzi - nie warto;-) trzymaj się cieplutko
:-)
w niedzielę mój M mocował półki w szafie dla dzidziusia (bo nie mamy miejsca na nowe mebelki, więc w szafie sypialnianej z jednej "wiszącej" części zrobił półki) po czym stwierdził, że skoro już je mocuje, to może by tak już ją przenieść tak jak będzie stała potem, gdy już będzie łóżeczko itd. No i powyciągał wszystko z szafy na środek dużego pokoju, rozkręcił ją, przeniósł na miejsce i skręcił z powrotem (wszystko sam, bo przecież ja Mu nie pomogę). A ja tylko musiałam w kółko myć podłogę pod tymi meblami (bo trzeba było jeszcze przesunąć nasze łóżko) i potem chować te ciuchy z powrotem. Oczywiscie zostały mi jeszcze pudełka do poprzeglądania, które stały na szafie od przeprowadzki (to nic, że niedługo będzie 3 lata);-) także z walentynkowej, leniwej niedzieli zrobił mi się dzień sprzątania. Wczoraj rano natomiast pojechałam do laboratorium, a że ja mieszkam niby w mieście, a jednak na wsi i autobusy jeżdżą baaardzo często, to poszłam potem do siostry i czekałam aż mnie mój M odbierze po pracy. A dziś skutek tego taki, że nadprodukcja do nadrobienia;-):-):-):-)




a Ty dbaj teraz o Was i dużo odpoczywaj
zobaczę dopiero 1 marca
A Tobie życzę powodzenia na wizycie
i mnie raczej całe piersi

I sarenki też już nie robią na nas takiego wrazenia jak 3 lata temu;-)

może jestem przewrażliwiona, ale chyba bałabym się porodu w prywatnej klinice. szpital to jednak szpital -zaplecze i specjaliści na miejscu- w razie jakichkolwiek powikłań nie trzeba tracić czasu na przewóz karetką czy to matki czy dziecka z takiej prywatnaje kliniki do szpitala.Dziewczyny,czy ktoras z was zdecydowala sie na porod w prywatnej klinice,czy wszystkie ide do panstowowych szpitali?? Ja tak sie boje,ze jak narazie to jestem zdecydowana raczej na prywatna poliklinike Arciszewskich w Bialymstoku.