D
dziunka24.
Gość
Dziękuję za rady - będę musiała przejrzeć wątek w takim razie. przyznam szczerze że chusty bardzej się boję - że mogłabym coś źle zawiązać nie wprawna albo że dziecko mi wypadnie jak się będzie wierciło a ja będę miała zajęte ręce i nie zdążę złapać.Chodzenie latem omotana samą chustą przy np. 30 stopniach i z dzieckiem w wózku odpada. Co do zakochania się w chuście to raczej nie ma szans bo nie pozwoliłby mi na to mój kręgosłupmam bardzo zjechany i raczej nie chcę go już dodatkowo obciążać. Piszecie że miękkie nosidełko nie stwarza zagrożenia - a dlaczego producent pisze o tym? bo przyznam że ja sama by nie wpadła na to że może być problem z równowagą - po prostu ostrzeżenia producenta dały mi do myślenia.
Nie ma mozliwosci aby wypadlo Ci dziecko z chusty
nawet niezbyt dobrze dociagnietej ;-) A jakim nosidelku myslisz piszac o miekkim?Noszenie w chuscie odciaza kregoslup
a tak skutecznie mnie cos powstrzymuje 

a jak pouch tylko na jedna ramie to chyba gorzej niz rozklad na caly kregoslup
ech
, nauczylam sie w koncu pozadnie wiazac kieszonke, a uwiezcie dalego mi bylo do idealu