witam porannie. my juz na nogach od 6.00. mały walczy z zapchanym noskiem...tak mu sie zle oddycha.
ja juz w miare posprzatałam, pranie tez sie kreci. sniad własnie szamam, mały cycka A Ja miedzyczasie jeszcze pisze.
niedługo przyjedzie maz z pracy i koleanka ze szkoly ktora u nas na nocke zostaje))
WRONKA- no to se zamówilas prezent i dostałas. u mnie narazie podgrzewacz stoi i czeka na lepsze czasy(tez dostałam w prezencie)
u mnie tez czeka, bo cycka sobie raczej nie podgrzeje...heheheh. No ale poźniej będzie jak znalazł do słoiczków, a po skończeniu karmienia do mleczka
)
po czym nastepowalo karmienia (40min), w miedzyczasie przewijanie i spanie. A za 2 godz powtorka z rozrywki. Czyzby slawny kryzys laktacyjny nas dopadl?
hihi, juz dzis wyprobowalam fride, spoko to jest, wyciagnelam troche smarkow i juz mala zadowolona
ja tez nie zamierzam wymieniac za kazdym razem tego filtra, przeciez nawet tam nic nie dojdzie...
bo czasem czytając nie wiem na którym jestem
ale Alicja nie daje mi w kość w nocy... najkrócej śpi 3h najdłużej 6h... no i cała nocna procedura (przewijanie, jedzenie, odbijanie) trwa 30 minut...