ja już po wizycie u ginka, zbadał oglądnął usg i wszystko dobrze. uspokoił mnie, mówi, że jak już tyle przeszliśmy i poronienia były do 6 tygodnia, to jesteśmy w "domu" i będzie już dobrze:-) mam się niczym nie denerwować, dzidzia rośnie jak należy. jestem szczęśliwa
kolejna kontrol za 3 tygodnie już się nie mogę doczekać
z moim jedzeniem tez koszmar, jestem od rana po 3 herbatnikach Piotrusia wciśniętych na siłę..

kolejna kontrol za 3 tygodnie już się nie mogę doczekać

z moim jedzeniem tez koszmar, jestem od rana po 3 herbatnikach Piotrusia wciśniętych na siłę..

dziecko boso po domu a mama poubierana plus skarpetki i puchate kapcie do kostek
mdłości mam straszne + praktycznie codzienne wymioty
i cały dzień odbija mi się jak facetowi po piwsku - głośno i od serca 
. I teraz i głodna jestem, i mi niedobrze, i nie wiem, co mam/mogę zjeść. Lipa! Na dodatek czeka mnie wycieczka do Ikei, a masakrycznie mi się nie chce. Zaraz na poprawę humoru obłożę się kotami i wygeneruję mruczenie w opcji "kojące".