reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

CLO/duphaston/luteina/bromergon i inne farmakologiczne wspomagacze staranek...

Po ilu cyklach z CLO zaszlas w ciaze??


  • Wszystkich głosujących
    28
  • Ankieta zamknięta .
reklama
Ale przecież to nie trzeba dnia tracić, to zajmuje chwilkę, jak któś chce to załatwi, takie jest moje zdanie....
no wiesz ja żeby zrobić już takie większe badania to muszę jechać do Gdańska a to ode mnie w jedną stronę 120 km no a potem wiadomo zakupy :-D:-D:-D:-D i szwagra odwiedzić bo tam mieszka i do domu- jednak cały dzień zleci

no chociaz tera nie było nas raptem 4 godzinki i mąż dalej do pracy :):)
wszystko zależy od organizacji a jak się już przekona może do lekarzy to pójdzie jej łatwiej z mężem ?
 
Powiesz mu, żeby poszedł się przebadać i już, ja w ogóle nie widzę problemu, to badanie jak każde inne...
Dla nas kobiet to badanie jest jak każde inne, ale mężczyźni podchodzą do tego inaczej, oni boją się że u nich może być coś nie tak, a wiadomo oni są słabsi psychicznie. Mój M 2razy przekładał wizyte i jak wkońcu się wkurzyłam i powiedziałam mu że skoro on nie chcę się przebadać to ja też po lekarzach nie będe chodziła to się zdecydował. Ale po całym badniu powiedział że bardzo się stresował i że gdyby wyniki były złe to by się załamał:no::no::no:
 
Dla nas kobiet to badanie jest jak każde inne, ale mężczyźni podchodzą do tego inaczej, oni boją się że u nich może być coś nie tak, a wiadomo oni są słabsi psychicznie. Mój M 2razy przekładał wizyte i jak wkońcu się wkurzyłam i powiedziałam mu że skoro on nie chcę się przebadać to ja też po lekarzach nie będe chodziła to się zdecydował. Ale po całym badniu powiedział że bardzo się stresował i że gdyby wyniki były złe to by się załamał:no::no::no:
no na pewno 80% mężczyzn tak myśli ale myślę że te 20% są raczej neutralni i też do tego podchodzą jak my
 
no ja też nie wiem czemu faceci robią wokół tego taki szum chociaż może jej mąż jest tak jak mój pracoholikiem i szkoda mu tego jednego dnia stracić w pracy
Dokładnie tak!!! Jest kierowcą ciężarówki, nie ma stałych godzin pracy, jeździ bardzo dużo, rzadko bywa w domu i to już jest wymówka dla niego!!!:angry: Czasem brakuje mi wsparcia z Jego strony. Zresztą sam się przyznał, że gdyby nie moje PCO to z dziećmi jeszcze by poczekał. A czas leci!! Walcze dopiero o pierwszą dzidzię, więc czas nie jest moim sprzymierzeńcem. Mam prawie 25 lat. Ach te chłopy....!!!!:angry:
 
Andzia - mój jak zobaczył wyniki to odetchną z ulga, dla niego złe wyniki to byłaby totalna porażka...ach Ci faceci...

lapop - jak musisz dojechać tyle kilometrów to faktycznie zajmuje sporo czasu, bo samo badanie to trwa chwilę:))
 
Dla nas kobiet to badanie jest jak każde inne, ale mężczyźni podchodzą do tego inaczej, oni boją się że u nich może być coś nie tak, a wiadomo oni są słabsi psychicznie. Mój M 2razy przekładał wizyte i jak wkońcu się wkurzyłam i powiedziałam mu że skoro on nie chcę się przebadać to ja też po lekarzach nie będe chodziła to się zdecydował. Ale po całym badniu powiedział że bardzo się stresował i że gdyby wyniki były złe to by się załamał:no::no::no:
Ja chyba też tak zrobię. Skoro On nie ma czasu (czy nie chce) się przebadać to ja też się nie będę truć tymi hormonami:wściekła/y:
 
no na pewno 80% mężczyzn tak myśli ale myślę że te 20% są raczej neutralni i też do tego podchodzą jak my
Lopop na pewno jest wielu mężczyzn którzy do tego podchodzą ze spokojem, ale niestety wiekszość obawia się (według nich) porażki, nam tylko pozostaje wspieranie ich w takich chwilach.
Wikulaa mój też przyznał się do swoich obaw dopiero po odebraniu wyników, ale jak się dowiedział że u niego wszystko gra to był dumny jak paw, ach Ci mężczyźni:-D:-D
 
Dokładnie tak!!! Jest kierowcą ciężarówki, nie ma stałych godzin pracy, jeździ bardzo dużo, rzadko bywa w domu i to już jest wymówka dla niego!!!:angry: Czasem brakuje mi wsparcia z Jego strony. Zresztą sam się przyznał, że gdyby nie moje PCO to z dziećmi jeszcze by poczekał. A czas leci!! Walcze dopiero o pierwszą dzidzię, więc czas nie jest moim sprzymierzeńcem. Mam prawie 25 lat. Ach te chłopy....!!!!:angry:
kochana jeszcze wszystko przed tobą bo młodziutka jesteś ale super że działasz już teraz bo jednak czasem to wszystko długo trwa
Andzia - mój jak zobaczył wyniki to odetchną z ulga, dla niego złe wyniki to byłaby totalna porażka...ach Ci faceci...

lapop - jak musisz dojechać tyle kilometrów to faktycznie zajmuje sporo czasu, bo samo badanie to trwa chwilę:))
badania to momencik ale wiesz a jak juz tak jadę to jednak też biorę synka i nad zatokę idziemy potem do sopotu na molo i też czas zleci
 
reklama
Do góry