Fifka
♥ Chłopcowa Mama ♥
Sil i Ael ale ja nie powiedziałam ze ja popieram wychowywanie dziecka i chodzenie w ciąży w sterylnych warunkach!! Ani chuchaniu i dmuchaniu na siebie! Ja jem na co mam ochotę, pijam czasem kawę (może raz dwa w tygodniu nie więcej, ale pije bo lubię) Ale uważam żeby nic nie podnosić, czuję się zmęczona to siadam i odpoczywam. Nie jestem głodna... ale idę coś zjeść bo mam za niską wagę. Z dzieckiem podobnie... a nich się sbie bawi w piasku, zwierzęta tez mamy w domu i uważam ze to dobrze. Ale nie dam dziecku całować psa czy wkładać do buzi łopatkę z piaskiem... trzeba znaleźć złoty środek bo przesadzanie w każdą stronę jest złe. Sil pisałaś ze jadłaś ziemię... ja też i przez to miałam glisty... dużo leczenia i nerwów... ja wole tego swojemu dziecku oszczędzić...
Ja tylko chciałam zauważyć w wypowiedzi Ael ze nie nie do końca jest tak, ze co kiedyś dobre teraz też... Magdalena dobrze napisała! Kiedyś mięso było swojskie i zwierzęta były hodowane na naturalnych paszach... a teraz? Choroba szalonych krów... ptasia grypa itp... od czego to? Od tej chemii. Niestety nasze pokolenie jedząc tą chemie całe życie musi być ostrożniejsze.
Ja tylko chciałam zauważyć w wypowiedzi Ael ze nie nie do końca jest tak, ze co kiedyś dobre teraz też... Magdalena dobrze napisała! Kiedyś mięso było swojskie i zwierzęta były hodowane na naturalnych paszach... a teraz? Choroba szalonych krów... ptasia grypa itp... od czego to? Od tej chemii. Niestety nasze pokolenie jedząc tą chemie całe życie musi być ostrożniejsze.