Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
pryzybela super ze serduszko zdowe, mowilam ....
a ja jestem dzisiaj załamana
pol dnia rewela
zrobilam liste co potrzebuje jeszcze dla malego, pojechalismy do mothercare dokupic brakujace rzeczy
stoje sobie przy polkach chodze a do mojego r na tel ktos dzowni, wiec odszedl na bok troche a ja szaleje przy polkach
nagle daje mi telefon i mowi bad news...
zglupialam
odbieram a tam moja bratowa mowi, zebym sie tylko nie zdenerwowala , ale mama nie przyleci bo miala wypadek ... i od razu zanaczyla ze nic strasznego sie nie stalo ale ma noge w gipsie ...
okazalo sie , ze moja mama z racji tego ze ladna pogoda byla, wziala rower zeby sobie podjechac do apteki po lekarstwa , bo w piatek miala byc juz u mnie i wykupila sobie zapas
i juz na naszej ulicy byla, 200 metrow od domu jak jechala jakas pier***na ciezarowka i musiala zjechac na chodnik, bo strasznie blisko niej byla i zahaczyla jakos niefortunnie kolem o kreweznik i runela na chodnik...
kurde tyle dobrze, ze na ten chodnik a nie w stone tego debila co jechal tym samochodem ...
ale ma zlamana noge w kostce, podrapana cala reke i buzie z boku pocharatana
a ten burak sie nawet nie zatrzymal :--(
kurna pol dnia zryczalam dzisiaj, zaczelam ryczec na srodku sklepu jak sie dowiedzialam co sie stalo ...
ona sie tak ciezyla ze do mnie leci i ja to samo ...
pierdzielony pech((((((


a ja jestem dzisiaj załamana
pol dnia rewela
zrobilam liste co potrzebuje jeszcze dla malego, pojechalismy do mothercare dokupic brakujace rzeczy
stoje sobie przy polkach chodze a do mojego r na tel ktos dzowni, wiec odszedl na bok troche a ja szaleje przy polkach
nagle daje mi telefon i mowi bad news...
zglupialam
odbieram a tam moja bratowa mowi, zebym sie tylko nie zdenerwowala , ale mama nie przyleci bo miala wypadek ... i od razu zanaczyla ze nic strasznego sie nie stalo ale ma noge w gipsie ...
okazalo sie , ze moja mama z racji tego ze ladna pogoda byla, wziala rower zeby sobie podjechac do apteki po lekarstwa , bo w piatek miala byc juz u mnie i wykupila sobie zapas
i juz na naszej ulicy byla, 200 metrow od domu jak jechala jakas pier***na ciezarowka i musiala zjechac na chodnik, bo strasznie blisko niej byla i zahaczyla jakos niefortunnie kolem o kreweznik i runela na chodnik...
kurde tyle dobrze, ze na ten chodnik a nie w stone tego debila co jechal tym samochodem ...
ale ma zlamana noge w kostce, podrapana cala reke i buzie z boku pocharatana
a ten burak sie nawet nie zatrzymal :--(
kurna pol dnia zryczalam dzisiaj, zaczelam ryczec na srodku sklepu jak sie dowiedzialam co sie stalo ...
ona sie tak ciezyla ze do mnie leci i ja to samo ...
pierdzielony pech((((((
To widzę że cała północ ma taką samą pogodę. U nas też piździ i leje od tygodnia, ale tak że normalnie iść nie można! A ja z moją musimy codziennie do szkoły maszerować. Mało glowy nie urwie. Ale mam jeszcze nadzieję że jesień piękna będzie w październiku bo taka pogoda jak teraz jest w listopadzie.
Tu też dzieciaczki hartują. Noworodki przy +2 stopniach bez czapeczek to norma. Gołe nogi w zimie u małych dzieci też. Masakra!!! wszystko potem zasmarkane do szkoły chodzi a panna się tłumaczy nauczycielkom że to przecież nie zaraźliwe!
Koszmarną noc miałam!!!Koszmarną!! dziecie mi sie tak potwornie prężyło że myślałam że mi samo bez skórczy wyjdzie!!! byłam o krok od obudzenia mojego i zadzwonienia do szpitala (bo żeby pojechać do mojego szpitala to muszę najpierw tam zadzwonić, oni zrobią mi wywiad, zbadają przez telefon i zadecydują czy histeryzuję czy powinnam jednak się stawić). Strasznie bolało, a pęcherz myślałam że mi rozerwie. Nie wiem co się dzieje...ostatnio takie cyrki miałam w nocy w sobotę... z Olcią takie rzeczy mi się nie zdarzały i się boję że może coś nie tak się dzieje...kłębek nerwów ostatnio się robię...
A w sumie jak na nas patrzę to każda ma jeszcze ho ho do terminu a myśli jak tu dzieciaka wygonić :-)
Ja tam jeszcze mojej nie wyganiam![]()
dzień dobry![]()
ja od dwóch dni siedzę w kuchni, warzywa z działki mrożę i powiem wam że wczoraj po męczącym dniu dostałam skurczy silnych jak cholera! kręciłam się i zmieniałam pozycję i nie pomagało. Dopiero mnie puściło po 20 min.. fałszywy alarm ale coraz częściej mam takie epizody.. a dziś rano wstałam i po siusiu mnie zmokrzyłokurna myślałam przez moment że to wody
ale nie to po prosu więcej śluzu
herbatki na laktacje to wszystkie ktore maja anyz, koper wloski i kminek, te ziola sa mlekopedne
pomagaja tez maluchom w trawieniu wiec warto pic jak sie karmi,
ale sie zrobilam nerwowa i taka zolza, wszyscy mnie denerwuja, szczegolnie ludzie w autobusach i metrze
wrrrr, jak osa
i wzielo mnie na sprzatanie, jakiejs fobii dostaje, ciagle latam ze scierka, odpalam zelazko zmieniam pranie w pralce
odkurzacz tez codziennie chodzi
moze syndrom wicia gniazda mi sie wlaczyl, tylko gotowac mi sie nie chce
dziewczynki potrzebuje jakis przepis na torta, niedlugo mam urodziny i chce sama upiec
macie jakies pomysly co mozna dobrego zrobic z dyni?
moj sie martwi ze mi tak juz zostanie heheDziewczyny, pewnie nie bede miala czasu doczytac co u Was, ale narazie maksymalnie musze sie skupic na pewnym malym mezczyznieChcialam sie tylko pochwalic, ze z serduniem Maxia wszystko ok, mial usg i konsultacje z kardiologiem i powiedzial ze wszystko w porzadku, wiec jestem bardzo szczesliwa
No i wreszcie mi sie mleko pojawilo, jak na poczatek calkiem spore ilosci, tylko teraz musze malego zmobilizowac zeby wiecej ssal... Zobaczymy czy sie udaTroche malo mobilizuje fakt ze po modyfikowanym dluzej pospi
A do torta polecam do zwyklego maslanego kremu dodac maslo orzechowe (peanut butter, mozna tez slone orzeszki ziemne przekrecic przez maszynke kilka razy). Oczywiscie nie dla alergikow taki smakolyk, ale krem fajny bo nie jest mdly i w sumie ciekawy smak....
pryzybela super ze serduszko zdowe, mowilam ....
a ja jestem dzisiaj załamana
pol dnia rewela
zrobilam liste co potrzebuje jeszcze dla malego, pojechalismy do mothercare dokupic brakujace rzeczy
stoje sobie przy polkach chodze a do mojego r na tel ktos dzowni, wiec odszedl na bok troche a ja szaleje przy polkach
nagle daje mi telefon i mowi bad news...
zglupialam
odbieram a tam moja bratowa mowi, zebym sie tylko nie zdenerwowala , ale mama nie przyleci bo miala wypadek ... i od razu zanaczyla ze nic strasznego sie nie stalo ale ma noge w gipsie ...
okazalo sie , ze moja mama z racji tego ze ladna pogoda byla, wziala rower zeby sobie podjechac do apteki po lekarstwa , bo w piatek miala byc juz u mnie i wykupila sobie zapas
i juz na naszej ulicy byla, 200 metrow od domu jak jechala jakas pier***na ciezarowka i musiala zjechac na chodnik, bo strasznie blisko niej byla i zahaczyla jakos niefortunnie kolem o kreweznik i runela na chodnik...
kurde tyle dobrze, ze na ten chodnik a nie w stone tego debila co jechal tym samochodem ...
ale ma zlamana noge w kostce, podrapana cala reke i buzie z boku pocharatana
a ten burak sie nawet nie zatrzymal :--(
kurna pol dnia zryczalam dzisiaj, zaczelam ryczec na srodku sklepu jak sie dowiedzialam co sie stalo ...
ona sie tak ciezyla ze do mnie leci i ja to samo ...
pierdzielony pech((((((
tu jest tylko zima... i pozna jesien ;-)
Koszmarną noc miałam!!!Koszmarną!! dziecie mi sie tak potwornie prężyło że myślałam że mi samo bez skórczy wyjdzie!!! byłam o krok od obudzenia mojego i zadzwonienia do szpitala (bo żeby pojechać do mojego szpitala to muszę najpierw tam zadzwonić, oni zrobią mi wywiad, zbadają przez telefon i zadecydują czy histeryzuję czy powinnam jednak się stawić). Strasznie bolało, a pęcherz myślałam że mi rozerwie. Nie wiem co się dzieje...ostatnio takie cyrki miałam w nocy w sobotę... z Olcią takie rzeczy mi się nie zdarzały i się boję że może coś nie tak się dzieje...kłębek nerwów ostatnio się robię...
Same dobre wiadomosciDziewczyny, pewnie nie bede miala czasu doczytac co u Was, ale narazie maksymalnie musze sie skupic na pewnym malym mezczyznieChcialam sie tylko pochwalic, ze z serduniem Maxia wszystko ok, mial usg i konsultacje z kardiologiem i powiedzial ze wszystko w porzadku, wiec jestem bardzo szczesliwa
No i wreszcie mi sie mleko pojawilo, jak na poczatek calkiem spore ilosci, tylko teraz musze malego zmobilizowac zeby wiecej ssal... Zobaczymy czy sie udaTroche malo mobilizuje fakt ze po modyfikowanym dluzej pospi
.
A to, ze teraz masz mniej czasu , to oczywiste bylo, Rabbit ma podowjnie malo :-) A my juz niedlugo dolaczymy do Was wiec nie musisz sie tlumaczyc, maly mezczyzna najwazniejszy ;-)
