Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Karamija - właśnie miałam Ci to napisać - moja siostra i kilka koleżanek miały taka sytuacje, że oprócz zarodka w macicy był krwiaczek i on albo sie wchłania, albo (najczęściej) sie opróżnia. Wszystkie te dziewczyny maja synów - może przy chłopakach tak bywa... trzeba tylko sprawdzić czy krwiak nie jest zbyt duży i tym samym nie przeszkadza zarodkowi w zagnieżdżeniu się w macicy. Bądź dobrej myśli - będzie dobrze!!!!


) nie wspominajac o cyckach. Nawet nie miałam sił by otworzyć lapsa. Ja miałam nadżerke w pierwszej ciąży i teraz tez mamDziewczyny, miała któraś z Was nadżerkę w ciąży? Czy to może być niebezpieczne dla maluszka?
Dzięki Laska, trochę mnie pocieszyłaś, bo ja po poronieniu strasznie znerwicowana jestem...Ja miałam nadżerke w pierwszej ciąży i teraz tez mamNie oznacza ona niczego zlego.. podczas ciąży najczęściej sama sie wylecza... ciąża działa jak lek - tak mi gin tłumaczyła... i miała racje w pierwszej ciąży w polowie juz po nadżerce sladu nie bylo
Czasem jest tak ze jak nie zniknie to po urodzeniu dziecka po okresie połogu zaczyna się leczenie nadżerki
nie bój sie o nic
![]()

karamija, nic nie widac, zadnego pecherzyka, oni w ogole nic nie gadaja, tylo cos mruczą miedzy soba a jak pytam to odpowiadaja ze jest jeszcze wszystko "swierze", za wczesnie
cos tam slyszałam ze endometrium rosnie... czyli ze co? macica?
carla81, beta przyrastala, mialam robiona w tamten piatek i potem w niedziele i rosla
jutra znowu mam betę... ciekawe...
dziewczyny, duża zdrówka dla tych z Was i dla dzidziuśków, które już widziały pecherzyk i serduszko![]()
ale najważniejsze, aby dzidzia była zdrowa:-)
Moją gin prowadzącą pierwszą i obecną ciażę jest dr. Irena Chlebcewicz-Łazańska. Kobieta Anioł. Młoda bardzo miła uprzejma wszystko dokłądnie tłumaczy bardzo delikatnie i dokładnie bada no świetna jestDzięki Laska, trochę mnie pocieszyłaś, bo ja po poronieniu strasznie znerwicowana jestem...
A mam pytanie, gdzie Ty do gin. chodzisz? Bo ja ostatnio byłam w Świdniku w szpitalu, troche się bałam, ale Ci powiem, że się miło zaskoczyłam, fachowa opieka, lekarze cudowni i położne do rany przyłóż i zastanawiam się czy by właśnie któregoś z tych lekarzy nie wybrać do prowadzenia ciążyDo szpitali lubelskich jakoś mam uraz... traktują człowieka strasznie przedmiotowo, przynajmniej ja miałam takie odczucie...