reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
hej

nie wyspana jestem totalnie...mały wstał po 7...czekam na kuriera kurtka D już tydzien przychodzi oczywiście z allegro się głupio tłumaczą że mail im zaginął z adresem..czego nie napisałi do mnie tylko musiałam się pierwsza odezwać??? wkurza mnie dziś wszystko i mały daje popalić..zero chwili spokoju...

miałam robić gołąbki a trzeba iść po zakupy...ciągle robota od rana do wieczora.żeby jeszcze jakaś pomocna dłoń się znalazła...
 
Martolinka, Cleo, dziś chyba taki dzień...

Ja dzisiaj szłam z Alą do żłobka , zatrzymałyśmy się przy przejściu i pokazywalam jej jak pan na wysięgniku tuż obok naprawiał lampę. I nagle łup - dosłownie 7-8 metrów od nas zderzyły się 2 samochody <szok>. Mamy takie skrzyżowanie kolizyjne, codziennie trąbią na skręcającychy w lewo bo prosto wszyscy strasznie prują. No i dziś właśnie wjechał taki prosto w bok drugiemu i skasował sobie dosłownie cały przód. Na szczęście nic się nie stało żadnemu z kierowców.

A Ala.. cóż, wypadek nie zrobił na niej wrażenia, pan na wysięgniku znacznie większe.
A ja nie chcę myśleć co by było gdyby któryś z tych samochodów odbił się trochę inaczej i poleciał w nasza stronę, brrr....
 
Agrafka ja własnie boję się strasznie samochodów zasuwających po ulicy, a jeszcze jak Julka się zbliża do krawężnika to prawie zawału dostaję:baffled: i zawsze oczami wyobraźni widzę jak w nią wjeżdża auto...brrrrr.....



Zapomniałam Wam napisac że wczoraj oglądałam program o 21-letniej cudownej mamie bez rąk. Ma cudnego maluszka :-) Radzi sobie świetnie, jedyne czego nie moze zrobić to wziąć synka na ręce i po prostu przytulić. Ryczałam jak bóbr.
 
Witamy u nas też jakis dziwny dzień, głowa strasznie mnie boli, Jasiek łobuje tak, że nie poznaje własnego dziecka. Z moich kazań nie robi sobie nic, teraz śpi więc mam chwilkę. Gotuję kapuśniak, a najchętniej weszłabym pod koc i nie wychodziła juz nigdzie. Jutro idziemy na bilan jestem ciekawa co tam pokaże mój panicz. AGRAFKA ja też w myslach pisze straszne scenariusze i niepotrzebnie o tym myślimy.MAXWEEL odzywaj się kochana, czy pojechałaś na porodówkę.MARTOLINKA zdrówka.
 
Dziunka - jak tylko przeczytałam info pomyślałam o Tobie, jak napisałaś pierwszego posta po przeczytaniu, odetchnęłam z ulgą;-):zawstydzona/y::zawstydzona/y: Tak mi galopuje wyobraźnia. ehhh
Agrafka - aleście przeżyły "przygodę"
Cleo - mam nadzieję, że już trochę masz spokoju.
Pathanka - ciśnienie w Wwce poleciało w dół, ja akurat super przy czymś takim się czuję.;-)

A moja Gonia dziś wstała koło 9 i nie spała w dzień jak na razie. Jak na moje dwie to nawet dziś zadziwiająco spokojne... ( obym nie wywołała wilka z lasu) bo się załamię.;-)
 
Młody zrobił rozróbę w domu , wyciągnęłam mu wszystkie pudła z zabawkami i ma chwilę spokoju.

Dziunka w tej chwili podali info , że ta kobieta to matka dziewczynki. Dowiedzieli sie tego od ojca dziecka , bo sama nie jest w stanie nic powiedzieć

Agrafka nie mozesz sie zadreczac takim czarnowidztwem, bo oszalejesz
 
Straszne dziunka ta matka byla pewnie zrozpaczona :szok: żyć się nie chce

U nas dzisiaj zmarłam matka ucznia miała raka zostawiła 4 dzieci :((( jedno nie ma nawet roku :-(

Ja jestem też chora w pracy miałam gorączkę, mąż wrapa przed 24 i rano jedzie dalej, więc PEWNIE ZAmieszania narobi i słabo sie wyśpie ;-)

Martolinka duzo zdrówkka, nie mogłyśmy się dzisiaj zdzwonić.
 
reklama
Dziunka - jak tylko przeczytałam info pomyślałam o Tobie, jak napisałaś pierwszego posta po przeczytaniu, odetchnęłam z ulgą;-):zawstydzona/y::zawstydzona/y: Tak mi galopuje wyobraźnia. ehhh

Dobre:-D
Już zapowiedziałam A że nogi moich dzieci już na molo nie postaną. Straszne, nie wyobrażam sobie co ta matka musiała przeżyć, patrzyć na śmierć swojego dziecka. Coś strasznego.


Byłam u dentystki, mówiła że prawdopodobnie nie wyczyściła do końca i zbierały się gazy, ta zgorzel jest duża, mam zrobić rentgen a póki co poczyściła, popłukała, znowu zatruła i w razie ponownego bólu dostałam zestaw stomatologiczny do usunięcia tego czegoś:-D w czwartek wizyta i jeśli będzie wszystko "pójdziemy starym planem".


MARTA stwierdziliśmy z A że zrobimy urodziny za tydzień, ale potem przypomniało nam się ze dziadek będzie miał operację 25-tego. Ale chyba dziadków zaprosimy teraz w niedzielę rano. A resztę rodziny za tydzień w sobotę.
 
Do góry