Pierwsza po raz drugi.
od 4 nie spimy. Jadla, bekala, paczyla, jadla, chodzilsymy, pieluche zmienilysm, zosia tez sobie ksiazke swoja "czytala". Od pol godziny lezy w lozeczku ze smoczkiem w buzi i znow czyta. Oczy jej sie ani troche nie zamykaja!
Wczesniej spala 2,5h na moim brzuchu.... Ja tez sie zdrzemnelam ale... Kurcze niechze ona zasnie.
Wczoraj pierwszy dzien z tesciowka.. Cos jej zrobie jak jeszcze raz bedzie do zosi mowic jak do gluchej idiotki,do tego sepleniac. W ogole z nia nie rozmawia tylko "oj" "aj" "ach" "zosiu, zosiu".... I nic nie moge zrobic, bo gdzie nie pojde tam ze mna siada i sie paczy na mnie i zosie. Ale zrekompensowalam sobie smutki kupujac 6 stanikow do karmienia i w koncu moge zmieniac kilka razy dziennie ten mokry syf.
Kurde samoloty juz zaczely latac a ona wciaz nie spi! Ciagle czyta i lapkami macha.