• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
Z innej beczki ... kupy u nas buraczane - ale to nie tak w całości, czy to oznacza ze dziecko nie trawi w całości i np powinnam dawać mniejsze porcje :confused2:

a teraz Dzień Dobry zaśnieżone
:-D nocka dziś super wstał tylko po 4 i później o 8 więc bajka :tak: teraz ucina te swoje 30 minutowe drzemki :sorry: Wczoraj zabiegany dzień w tn śnieg musiałam jechać z małym do męża pracy żeby "przekazać" mu dziecko bo nie mieliśmy z kim zostawić a ja musiałam na jazdy więc on wcześniej skończył pracę a ja śmignęłam na jazdy. Idzie mi całkiem całkiem choć chyba muszę wolniej działać :-p

Najlepiej jest liczyć własną kasę wtedy ooojjj jaką sie satysfakcje czuje :tak: jak ktoś pyta lie zarabiam mówię że mi wystarcza a jeśli pyta sie o mój czas mówię że jest dobrze wykorzystany..
I teraz będę najgorszą z najgorszych (Beacia wybacz) 22 luty kończy mi sie macierzyński i ja muszę szukać pracy, bo to ja mam szanse na dobrą pracę i płacę nawet kosztem czasu bo mam większe doświadczenie od męża i wykształcenie on nie ma szans na taki zarobek bo fizycznie też nie może więcej pracować. I zrobię wszystko by moje dziecko miało zabawki, dobre jedzenie, dobry wózek, dobre ciuchy bo nie chce sie wkurzać że bawi sie czymś a to sie rozwala, ze piorę mu coś i jest tylko 2 razy do założenia albo ze wózkiem nie moge wyjechać :wściekła/y: Nie będę czekać w kolejkach do państwowego lekarza tylko jak coś sie dzieje dziecko pod pachę i nie zastanawiam ide prywatnie ale na ten luksus musimy sobie zarobić. Jeśli pójdę do pracy to z domu wyjdę o 8 a wrócę o 19 i będę mieć 2 dni wolne w tygodniu - taki mam zawód - czy to oznacza że nie powinnam mieć dzieci :confused2: Każdy z nas ma wybór jedni proszą o wsparcie bliskich i obcych w trudnych chwilach inni zapierniczają od świtu do nocy bo prosić nie umieją (tak jak ja) Ale prawda jest taka że co dziewczyny podkreślają dla każdej z nas dziecko jest najważniejsze i wszystko co poświęcamy to z myślą o maleństwach, poświęcać też mam zamiar każdą możliwą sekundę dla Krzysia. Ja też mam kredyt, dom z opałem i rachunkami, samochód i w planach nianię - a może na początku zrobimy tak ze to mąż pójdzie na wychowawczy..
Osobiście zazdroszczę matkom które mogą zostać w domu.
Tygrysek1985 szanuje Twoja decyzję ale nie dawno sama mówiłaś że musisz iść do pracy


ps i w dniu w którym bede musiała wyjść do pracy nie wiem jak sobie poradzę z tym ze zostawiam dziecko :-(
 
Ostatnia edycja:
Czuję się po chińsku - jakoTako :-D ale to nie z powodu półpaśca choć ten nie oduszcza, ale chyba leci ciśnienie, kręci mi się w głowie, łeb mi pęka więc dla własnego i dziecia bezpieczeństwa nie ruszam się z domu.
Młoda przy okazji ma jakiś skok chyba, a ja zaraz zwariuję. Denerwuje się i jest trochę agresywna. Można ją zająć czymś na dosłownie 5 minut i jest ryk.
Nie wytrzymałam i dałam ją na bujaczek i bujam, choć już jęczy. Pomocy :no::baffled::nerd:



Dzień Doberek !
Jakbym miała liczyć ile moje dziecko sie budzi między 21 a 24 to by mi palców zabrakło hahahah U nas to niemożliwe zeby on szedł wcześniej spać mąż wraca z pracy o 19 i chce sie nim nacieszyć inaczej by go nie widywał Od 21 są próby odkładania do łóżeczka i trwa to do 24 kiedy to zasypia najtwardszym snem a rano to o 8 tatuś przynosi mi go do łóżka żebym jeszcze sobie dospała. Dziś w nocy budził sie ze 2 razy więc było ok
Ayni depresyjnie mówisz yhhh ja wczoraj siedziałam sobie i ni stąd ni zowąd zaczęło chcieć mi się ryczeć :tak:a za chwile było ok też zwalam to na hormony, zmęczenie no i może nagromadzone w głowie stresy które oczywiście ukrywam w sobie zeby dziecko tego nie odczuwało :dry:
Maluszek rozumiem Cie, ja już nie chce poddać się i chce zeby spał w swoim pokoju, czasem jest ciężko ale jak on śpi z nami to ja wtedy nie śpię zeby go nie przydusić nie zakryć kołdra, zeby nie spadł itd po za tym leże jak kłoda sztywna i wszystko mnie boli, wstawanie też daje popalić dla kręgosłupa ale dużo mnie kosztowała ta zmiana i zmobilizowanie sie do tego wstawania żebym to teraz zmieniała w chwilach słabości
Doloress trzymajcie sie :tak:


HA a ja dzis nie zjem pączka, faworka i innych dobrodziejstw ! bo nie mogę :dry:

Krzyś kończy dziś 5 miesięcy :-D zrobimy mu dziś na pamiątkę "odcisk bobasa"

wszystkiego naj dla Krzysia
i jak wyszedł odcisk???

zjadłam za ciebie :-D

Ja naprawdę nie potrafię zrozumieć ludzi, jak można uderzyć takie maleństwo, które samo sobie nie poradzi, ręka powinna takim usychać od razu. :shocked2:

dokładnie

hej

a ja dzis sprzedam dziecia jakims cyganom czy cos no drze sie od 11 jak opetany. sprawdzam paszcze nic nie ma, brzus miekki, pic nie chce, hustawka nie, tylko raczki. mimo tego nocka byla fajna bo obudzil sie o 6:20 na am i zasnal spowrotem do 10. teraz zasnal z tego plakania... ja nie wiem co mu jest 2 dzien jest taki. ale nic nie mowie bo zaraz bedzie ze tylko narzekam :eek:

Future witaj w klubie dracych jape :P
Anusienka ale spokojnie na niego tez przyjdzie czas. np Oli dlugo nie ogarnial do czego sluzy gryzak czy grzechotka.
Tygrysek ja karmie Oliego w foteliku i jakos sie nie przejmuje ze za maly czy cos innego
Fasolka ale zes smaka narobila
Doloress takim lajzom powinny rece uschnac przy samej dupie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:zastanawiam sie czy ten babsztyl wciaz zyje... ja bym normalnie tyle razy jej przysunela w gebe ile razy uderzyla malucha.


ja wczoraj zjadlam 2 paczki i gwarantuje ze w cycki nie poszlo... to dzis tez mamy bad day.

mnie musiałyby trzymać chyba niedźwiedzie, bo nie ręczę za siebie
Martusiu a może u twojego maluszka skok, bo on może trwać kilka dni :baffled:

buhahhahhahaha 4 Siostry mojego m są w ciąży i moja Siostra tez, dwie maja termin na początek marca,trzecia koniec lipca, czwarta koniec wrzesnia, a moja Siostra pazdziernik :szok::-D

no to gratulacje

Fasolka35 - zazdraszczam spacerków, ja dziś nie mogę się zmobilizować do wyjścia. :zawstydzona/y:

Jestem w trakcie zmieniania ustawień w salonie i utknęłam, bo A. dywan przyczepił do dech i nie mogę go przesunąć. :wściekła/y: Zdążyłam się poryczeć z tego powodu. :dry:
ojojoj
tulam

czesc dziewuszki, matka polka monopolka wita :-):-)dżistnęłam se dwa piwka i mi fajnie ;)

lece poczytać , co u Was ;)

Natulina se palucha z nóżki do gembola wreszcie wsadziła, ciągle się śmieje jak ją babcia na rękach nosi, a mamusia zabawia (a kuku itp. ) ah ..... babcia jeszcze tylko dwa dni będzie ...

odpoczywaj i korzystaj póki możesz

Tygrysku ja sie nie czepiam zapytalam tylko ale nie bede sie juz odzywac
Future oj to teraz Hesia dokazuje... u nas wsrod dzieciow grypa panuje i miejsc w szpitalach brakuje dlatego teraz tak troszke chowam Oliego pod kloszem

slyszalyscie? 9latka urodzila synka 50cm i 2,5kg :szok::szok:

:szok::szok::szok: ja pierdykam!!!

czesc dziewczynki ja ledwo żywa
4 noc nie śpię bo mi się wlączyla nadwrażliwość zębów... wszystko mnie boli do tego siódemka i co za tym idzie i ucho i gardło masakra...
Sebek nie siusia w nocy w ogóle albo sie budzi i wola siku także 5 nocka z pampkiem, ale suchym jak jutro bedzie sucho to zaczynamy nie zakładać pampusia na noc:)

dzisiaj dzwonili upomnieć się, że Adul nie szczepiony jeszxcze więcx ściemniłam, że dzieć chory bo nie mam zamiaru iść do przychodni pełnej ludzi chorych... zeby coś do domu przynieść...

foilmiku nie oglądałam i nie będę oglądała ... bo aż mnie ciary po plecach chodzą...

Sebciu bardzo kocha Adusia ale ma teraz etap wkładania do buzi Adusia kredek, niekapka,jedzenia. Dodatkowo ubzdurał sobie, że Aduś jest smaczny i go gryzie :eek:więc nie mam chwili dla siebie...

buziam Was
mam nadzieję, że wrocę do żywych

sił kochana
sił życzymy

Beacia wdech i wydech i wdech i wydech... nie musisz się nikomu tłumaczyć. Jak chce się normalnie egzystować to niestety trzeba zapierniczać. Takie czasu i nasza szara rzeczywistość. Ja jestem na bezpłatnym. Mamy kredyt na kupione mieszkanie, na szczęście większość kasy mieliśmy swoją i pożyczyliśmy resztę. Ale mieszkanie było w większości do remontu więc kasa się rozpłynęła. A przy okazji zakupy dla dziecka trochę też dały nam w kość mimo, że nie rozpieszczam mojej córeńki. Sama sobie nic nie kupuje, a kasa rozpływa się chyba w powietrzu.


Do pracy muszę wrócić we wrześniu, a jak nie dostaniemy się do żłobka to będę zarabiać na prywatne :sorry:. Nie mamy nikogo z kim moglibyśmy zostawić dziecko. Ostatnio padła propozycja od babci, żeby jej na cały tydzień zawozić dziecko od poniedziałku do piątku i prawie doszło do kłótni, bo jak ona sobie to wyobraża. Szybciej zrezygnowałabym z pracy całkowicie.
 
yyyyy mam propozycję, przestańmy się licytować ...


Dla każdej mamy powrót do pracy to stres, pozostanie w domu to też stres, bo zawsze z czegoś się rezygnuje.


Nio masz racje,mi już przeszło,opierniczyłam se kawał mojej szarlotki dla alergików i tyłek zadowolony.
Ide po męża bo słysze że coś mi tu się wyłamuje z umowy i wierci w garażu:-pNosiło go biedaka,nosiło i uciekł mi w końcu skubaniec;-)
Future u nas podobnie większy wkład własny,mniejsze raty i zostało nam jeszcze tylko jakies 11lat.
 
Merlin ... by moje dziecko miało zabawki, dobre jedzenie, dobry wózek, dobre ciuchy bo nie chce sie wkurzać że bawi sie czymś a to sie rozwala, ze piorę mu coś i jest tylko 2 razy do założenia albo ze wózkiem nie moge wyjechać
realmad2.gif
Nie będę czekać w kolejkach do państwowego lekarza...


...ale Mamy nie bedzie takze cos za cos, nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywac...tak mi sie nasuwa...

kiedys pisalam, ze bede musiala pojsc do pracy, bo z m mi sie nie ukladalo
 
Oj kobitki dialog dialogiem ale na poziomie;)

Zmieniając temat zauważyłyście że jest juz dłużej jasniej na dworze?jeeeest hehe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry