No właśnie, że z synem nie miałam takiego problemu, bo on po prostu ulewał i już a tutaj nic a nic nie chce z niej wylecieć tylko wszystko chlupocze w środku. No ja też się pocieszam tą myślą, że to minie. Tylko, że do tej pory to przynajmniej noce były w porządku, a teraz i noce doszły