Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja nadal czekam. Dzisiaj w nocy miałam skurcze co 7- 10 min około dwie godziny to trwało, takie trwające ok 1 minuty. Początkowo bolało tak jak skurcze miesiączkowe, później były coraz słabsze i rzadsze. Szkoda, myślałam, że poród się rozkręca a tu lipa. Dzisiaj brak skurczy 🥲
Dzisiaj 40 t 4 d. W środę idę na ktg i do lekarza, a w czwartek to będzie równo 41 t do szpitala na obserwację i wywołanie, no chyba, że do tego czasu samo ruszy 😅 jakie imię wybrałaś dla córeczki? 🌹
Mówił Ci lekarz, kiedy ewentualnie masz się zgłosić do szpitala? Ja równo w 41 tygodniu (czwartek).
U mnie 40+4 i też czekamy 😆 widocznie nasze dzidziusie potrzebują być w brzuszkach jeszcze kilka dni 😉
Wolałabym, żeby "samo ruszyło". Jakoś bardziej się boję tego wywoływania. Podobno to może trwać nawet kilka dni. No zobaczymy, może do czwartku urodzę 😄
Ja też czekam 🙂 od dwóch dni boli mnie kręgosłup na dole, kostki puchną, nie jest lekko 😅 najgorsze te czekanie i wyszukiwanie objawów przedporodowych na siłę. 😆
Byłam na ktg i u lekarza dzisiaj. Brak oznak porodu, wszystko "pozamykane". Dzisiaj równo 40 tydzień. W środę znowu lekarz i w czwartek szpital, jak do tego czasu nie urodzę. Co prawda lekarz mówi, że w ciągu 24 godzin wszystko może się zmienić, więc tak naprawdę to nic nie wiadomo. Trzymajcie...
Wczoraj miałam skurcze, ale nieregularne, wieczorem minęły. Myślałam, że w nocy mam skurcze, ale okazało się, że tylko mi się śniły 😅 ogólnie dobrze się czuję, trochę zmęczona, ale dalej "na chodzie" 😄