reklama

Czerwcowe mamy 2022

reklama
Wolałabym, żeby "samo ruszyło". Jakoś bardziej się boję tego wywoływania. Podobno to może trwać nawet kilka dni. No zobaczymy, może do czwartku urodzę 😄
 
Dzidziusia wciąż nie ma 😅 40+3.. Spaceruje, ćwiczę na piłce, "przytulam się " z narzeczonym, biorę ciepłe prysznice, chodzę po schodach, relaksuje się.. I nic 😅🤷‍♀️
Mówił Ci lekarz, kiedy ewentualnie masz się zgłosić do szpitala? Ja równo w 41 tygodniu (czwartek).
U mnie 40+4 i też czekamy 😆 widocznie nasze dzidziusie potrzebują być w brzuszkach jeszcze kilka dni 😉
 
Mówił Ci lekarz, kiedy ewentualnie masz się zgłosić do szpitala? Ja równo w 41 tygodniu (czwartek).
U mnie 40+4 i też czekamy 😆 widocznie nasze dzidziusie potrzebują być w brzuszkach jeszcze kilka dni 😉
Dzisiaj jadę na ktg, lekarz zalecił bym robiła je co dwa dni i w terminie porodu mówił że on by poczekał maks 5 dni po terminie i w środę wywoływał, ale zamierzam to przeciągnąć jak wszystko będzie dobrze do piątku chociaż czyli właśnie do 41+0 albo do końca tygodnia. Nie wiem czemu aż tak mu się spieszy może właśnie przez to że termin z usg miałam na 28.05
 
Kurde.... Mam nadzieję, że u mnie coś ruszy. W nocy miałam skurcze co 10-15 min ale do rana się rozregulowały😔
Cały dzień odczuwam takie nieregularne skurcze i ból brzucha jak przed miesiączką 😣
Byłam na ktg, Pani doktor powiedziała, że jakieś skurcze się zapisują ale to jeszcze raczej nie to. Kolejna wizyta w środę.
 
Aaaa gratuluję 😍 miałaś planowane CC ?


Ja nadal czekam.... Już 2 dni po terminie. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie coś się ruszy, dzisiaj w nocy obudziły mnie rewolucje żołądkowe 😑
Aaaa gratuluję 😍 miałaś planowane CC ?


Ja nadal czekam.... Już 2 dni po terminie. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie coś się ruszy, dzisiaj w nocy obudziły mnie rewolucje żołądkowe 😑
Tak, planowane, ale z lekkim opóźnieniem w szpitalu (przesunięto o 3 dni).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry