Hej, hej wszystkim, za nami koszmarna noc, Julci chyba zaszkodził kalafior, który jadłam na obiad. O 7 się wykapalysmy, pitem jedzonko i zasnela na godzinę, a potem był prawie nieustanny płacz do 3.15 ;( nie pomogły kropelki espumisanu, co chwilę noszenie na rękach, przysypianie na pół minuty i...