Ja rodziłam 2,5 roku temu w Rydygierze -polozna ktora znam akurat miała wolne wiec szłam tam na zywioł.Nie miałam tam lekarza a porod i połozne z porodowki wspominam baaardzo dobrze.Bardzo mi pomogły.Ja nie wiem czy jest sens załatwiania swojej poloznej do porodu...:tak:bo jesli ona nie bedzie...