No u mnie super. Dżunior jakoś nie odczuł mojego powrotu do pracy, mąż daje rade w domu. Mały biega non stop, wspina się, wszystkiego musi dotknąć, zajrzeć. Jest taki radosny, gada do siebie, do nas, przytula się non stop. śpi nadal 2 razy dziennie po około 2 h :)
Ja czuję sie gorzej :baffled...