Jezdem.... kurcze tez chyba musze jakies badania zrobic bo pod wieczor padam jak mucha..te dwa dni z dyrektorem handlowym mnie wykonczyly... ale chociaz przyspiszy mi nadanie certyfikacji..bo cos regionalnemu sie nie spieszy zeby przyjechac osobiscie i spradzic moj stan wiedzy..wiec podobno zalatwione inblanco...
Pracujace..wy tez tak slabo sie wyrabiacie z niektorymi obowiazkami domowymi..czy ja mam slaba logistyke..zupy Jachowe gotuje doslownie po nocach..moze dlatego ze chodze na rozne zmiany..wczoraj wrocilam po 21 a dzis wyszlam rano..wiec wczoraj nie mialam juz kiedy cos uczynic a dzis po pracy sie nagromadzilo..wiec w rezultacie pulpety na jutro jeszcze sie gotuja....