Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Witajcie dziewczynki <3 Wczoraj dowiedziałam się o ciąży/, Mam już synka 7 letniego i jednego aniołka, który opuścił mnie w marcu tego roku. Teraz czuję, że będę miała dziewczynkę :D
Pozdrawiam serdecznie
Witajcie. Jestem Wam bardzo wdzięczna za wszelkie wsparcie. Dziś juz mi lepiej, pogodziłam się ze wszystkim, mam mnóstwo wsparcia z wielu stron. Staram się wrócić do zwyczajnych spraw, mam prawie 7 letniego synka oraz psa, oboje potrzebują mojej opieki., to motywuje do tego by wziąć się w...
Faceci, tak to z nimi jest... Jeszcze bardziej mi przykro jak czytam jakie mają niektóre kobiety szczęście by być ze swoimi kochającymi i wspierającymi je mężami. Nachodzi mnie w tedy taka wściekłość na mojego że szok... Myślę że w kwestii bólowej nie ma dużej różnicy po między poronieniem...
Mam silny charakter. Muszę.. bo jestem z tym sama. Wściekła jestem w środku że MÓJ jest za granicą. Dziś jak dzwonił strasznie sie wściekłam jak usłyszałam jak do kogoś się śmieję. Chyba znów hormony ulegają zmianie, czuje rozdrażnienie.
Przyzwyczaja sie do mysli o utracie ciąży juz podan 2...
Dzięki Wam za wsparcie. Ale podjęłam już decyzję. Do poniedziałku czekam w domu, tutaj czuję sie lepiej, bezpieczniej i spokojniej. ta decyzja też sprawiła że sie uspokoiłam.
Czuje się jakoś.. lepiej, bardziej pogodzona. W poniedziałek idę do lekarza i albo do prywatnej kliniki na łyżeczkowanie...
Znalazłam trzecie wyjście. W mieście oddalonym o 60km jest prywatna lecznica. W przyszłym tygodniu umówię sie tam na wizytę. Chce przejść przez to jak człowiek, bez upokorzeń.. Chyba, że TO zacznie dziać sie samo...
U nas szpital jest masakryczny. Nie ma opcji bym dała sie położyć w tej rzeźni. Chcę być w domu. Nie mam zamiaru wymiotować, mieć biegunki i tego wszystkiego w szpitalu przy lekarzach...
Jeśli nic do poniedziałku się nie wydarzy, to idę na łyżeczkowanie....
Nie wiem sama.. Tutaj nie ma takiej opcji że od razu łyżeczkują. Łyżeczkowanie jest ostateczności.. tak to póbują wywołać lekami. Juz całkiem zgłupiałam...
Dzwoniłam do lekarza, zalecił mi zaczekać tydzień, może samo się zacznie. A jeśli nie to od razu da mi skierowanie ma łyżeczkowanie, bo chce uniknąć tego czekania i cierpienia w szpitalu
Chyba jednak wolę to przeżywać inaczej, W domu a nie w szpitalu. I tak po kilkau dniach bedę mieć kontrolę i wówczas ewentualne czyszczenie. Ale lekarz mówił że powinno sie samo wszystko oczyścić bo pęcherzyk jest niewielki- 3cm.
Nie chcę tego otoczenia szpitala. Wolę być w domu, ze swoim...
Nie wiem sama co robić. Ale wiem że mogą być wymioty, gorączka itd. Zapytam lekarza jeszcze dziś. Dla mnie istnieją dwie opcje tylko albo łyżeczkowanie od razu po pierwszej dawce żeby uniknąć tego całego upokorzenia itd albo w domu. Dla mnie to bez różnicy czy będę chozić po ścianach w domu czy...
Stało się.. Wczoraj padł wyrok, puste jajo płodowe. Jest coś, ale nie rośnie i kwalifikuje się do pustego jaja płodowego
Wyję od wczoraj...
Dostałam trzy opcje od lekarza
1) Czekamy na samoistne poronienie
2) Wywołujemy lekami w domu
3) Wywołujemy w szpitalu w razie braku reakcji łyżeczkowanie...
Nikt nic nie wie? Nie pamiętacie jakiej wielkości był Wasz pęcherzyk kiedy widać było chociaż niewielki zarodek? Na dodatek, wróciła mi dawna energia i kompletnie nie czuję tej ciąży już...