Wiesz ja myśle, że to taki okres u niej, u nas też jakiś czas temu tak było, że nie chciała nam spać, z dobre 2tygodnie to trwało zanim powróciła do normalnego trybu, nic nie pomagało, trzeba było wziąść na wstrzymanie i jak sie wymęczyła przed snem to się kładła 21:30, 22 albo i później...