A ja dziś wygimnastykowana, jak co niedzielę.
Bolało, oj bolało;-) Najfajniej jest tuż po.
Mały łobuzuje na całego i gada, gada, gada...
Ulubione zajęcie? Wspinanie sie na krzesła aby wejść na stół.
Nieważne, w domu czy w ogrodzie.
Obiadokolacja się gotuje, niedługo zaliczymy spacer, bo wbrew...