Hejka kochane, ja przy was myślami ale ciężko żyć a co dopiero czytać. I pisać. Teraz akurat siedzę w przychodni a skóra z Szymkiem lata dookoła więc mam chwilę.
Generalnie słabo z czasem, jest coraz gorzej. Szymek sam nie chce się bawić, leży i się drze. Na rehabie babka stwierdziła że koniec...