Na razie jest ok, Michas zazywal antybiotyki , bo dostal jeszcze jakiego zakarzenia pecherza, do tego Mu jeszcze zabki rosna i jak placze, ze nie wiem z czego, ale nie jest tak zle, wszystko sie okaze jak pojedziemy za dwa tygodnie do Warszawy :)
A jesli chodzi o pogode, to juz mozna normalnie...