Popieram Maluszka!
Gorguniu Kochana, wiem, że to najpierw były nerwy, potem wielka ulga a teraz zmęczenie, i że takie popłakanie sobie jest oki, bo czasem po prostu trzeba. Szpital nie jest przyjemny sam w sobie, ale wiadomo jak mus to mus, a Ty przynajmniej będziesz pewna, że Synek jest...