reklama

Wrześniówki u lekarza.

Popieram Maluszka!

Gorguniu Kochana, wiem, że to najpierw były nerwy, potem wielka ulga a teraz zmęczenie, i że takie popłakanie sobie jest oki, bo czasem po prostu trzeba. Szpital nie jest przyjemny sam w sobie, ale wiadomo jak mus to mus, a Ty przynajmniej będziesz pewna, że Synek jest całkowicie bezpieczny, zdrowy i silny!
Niunia, wszystko jest dobrze :) Dzidzia jest zdrowa, a właściwe zdrowy:) i skup się teraz na odpoczynku i oczywiście na wyborze imienia dla przyszłego Kawalera:) .

Zdrzemnij się kochana, zjedz jakiś frykasik, odpocznij Dziewczyno Kochana! Jesteśmy z Tobą!!! Nie damy Cię! Pozdrawiam bardzo mocno i przytulam mocnio, mocnio, mocnio i jeszcze masuję brzuszek Twojego ślicznego synka :):):)

#maj się Kochana, Jesteśmy z Tobą Duchem i w Duchu!!!
 
reklama
Gorgunia najważniejsze, że z maluszkiem ok :) pamiętam, jak ja się stresowalam przy krwawieniu, nikt nie wie skąd, ponoć czasem pojawia się w dniu miesiączki aż do 4-5 mc. Ale lepiej sprawdzić niż nie :) uszka do góry, ściskam
 
Gorgunia, co to jest stres związany z krwawieniem to ja dobrze akurat wiem, ale uszy do góry jutro cię przebadają i będzie wszystko wiadomo. Zobaczysz po szpitalu będziesz się cieszyć , że jest wszystko w porządku. Dziewczyny , nawet nie wiecie czego człowiek się napatrzy w szpitalu. Tu są takie dziewczyny co leżą od pierwszego m-ca do końca porodu, nie mówiąc już o tym jak strasznie dużo dziewczyn roni swoje dzieci z niewiadomych przyczyn, nie mówię tego \żeby kogoś zdo\lować , czy coś podobnego , tylko ja osobiście zrozumiałam, że powinnam Bogu dziękować za to co mam i że moja dzidzia jest taka silna.

W duchu śmieję się , że to dziewczynka , bo tylko baby są takie silne :))))

Także Gorgunia głowa do góry brzuch do przodu , tobie nie wolno sie denerwować. A to ciśnienie masakra. Musisz sobie uświadomić , że takie stresy mogą doprowadzić nawet nie daj boże do skurczy, czego niestety miałam okazję soświadczyć przy ostatnim krwotoku. Ale w duszy wrzasnęłam sama na siebie "Olka weź się w garść , bo tym tylko szkodzisz jeszcze bardziej" Jest trudno , ale musimy to robić dla naszych dzieci.

Co do mnie to od wczoraj mam jakieś dziwne bóle promieniujące od pleców, robili badanie moczu , a jutro chyba usg nerek. Zobaczymy co wyjdzie , choć osobiscie wolałabym usg dzidzi , ale niestety na to nie mam wpływu.

Miłego wieczorku dziołszki i powodzenia na wizytach :)
 
Wizytującym gratuluję udanych wizyt :)))

Gorgusia trzymaj się kochana. Jak widać jesteśmy wszystkie z Tobą. Będzie dobrze, zbadają Cię, odpoczniesz sobie, a te 3 dni w szpitalu przelecą ekspresowo :))) Tulam :)))

Alebur zdrówka :)))

Mam do Was pytanko - w którym tygodniu idziecie na USG połówkowe?
 
Dziewczyny- naprawdę każdej z Was bardzo dziękuję. Jesteście wielkie!
Jutro rano tata ma mnie zawieźć. Z samego rana, bo o 7 już mam być w szpitalu. Jest szansa,że będę miała kompa,więc będę z Wami na bierząco.

Najbardziej mnie przeraża rozpoznanie na skierowaniu.... "poronienie zagrażające". A mój Synek ma się przecież dobrze. Dziś pokochałam Go jeszcze mocniej.

Jeszcze raz dziękuję.
 
reklama
Gorgusia - trzymaj się!
Oj ja mam USG dopiero 12.04 (19 tydzień) - juz się nie moge doczekać... chciałabym wiedziec,że z dzidzią wsio OKI... Teraz walczę z pęcherzem - urosep,urinal - i jakoś jest.
Niech ten czas szybciej leci!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry