No tak, masz rację, ze to wszystko zależy, z jakiej strony patrzeć. Nie tak dawno się chwaliłam, że mąż pomaga mi we wszystkim w domu. Bo pomaga i chwała mu za to. Ale radzenie sobie z moimi emocjami wychodzi mu dużo gorzej. Ja wiem, że jestem trudnym przypadkiem:wściekła/y: :growl: , zresztą...