mysia23
mama dwójeczki
Lil kate, najbliżej mam do Częstochowy, wiec zdecydowałam sie rodzić tam...tym bardziej,że moja gin pracuje w jednym ze szpitali 
Myślałam nawet na Matka Polką w Łodzi, czyli tam gdzie Ty...ale troszke mam daleko, bo do Łodzi mam 90 km..Dojazdy na uczelnie już mnie wyczerpuja, ale jakbym miała gnać rodząc taki kawał to nie wiem
Mam nadzieje,że ty dobrze sie czujesz, i jest lepiej..podziwiam Cie i Twój spokó....ja mam skurcze i kazała mi sie oszczedzać i uważac, bo grozi to przedwczesnym porodem, a tak sie martwię, ze głowa mała...TYLKO TAK DALEJ !!
Jesteś dla mnie przykładem i wzorem ;-)

Myślałam nawet na Matka Polką w Łodzi, czyli tam gdzie Ty...ale troszke mam daleko, bo do Łodzi mam 90 km..Dojazdy na uczelnie już mnie wyczerpuja, ale jakbym miała gnać rodząc taki kawał to nie wiem

Mam nadzieje,że ty dobrze sie czujesz, i jest lepiej..podziwiam Cie i Twój spokó....ja mam skurcze i kazała mi sie oszczedzać i uważac, bo grozi to przedwczesnym porodem, a tak sie martwię, ze głowa mała...TYLKO TAK DALEJ !!
Jesteś dla mnie przykładem i wzorem ;-)
" i myślę, że w końcu tyle kobiet już urodziło, że i mi się pewnie uda;-). Tak sobie myślę, że będzie co ma być, na razie nie mam na to wpływu. Mam nadzieję, że będzie naturalnie, a jeśli dzidziuś się nie odwróci, to trudno, cesarkę też przeżyję. Na razie mały leży poprzecznie, ale w końcu jeszcze ma trochę czasu. Jak będzie bardzo źle, to poproszę o znieczulenie, ale na razie nie zakładam, że nie wytrzymam. W razie czego będę się bać i przeżywać przez kilkanaście godzin skurczów, a po co bać się już teraz, tyle tygodni? Chyba podświadomie odsuwam to od siebie na razie.


