Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mój ukochany był przy porodzie dziecka z pierwszego małżeństwa, dlatego ja koniecznie chcę, żeby teraz przy naszym też był i nie mam jakoś specjalnie obaw czy sobie poradzi, bo ogólnie jest bardzo opanowany. Może trochę się zmieniło (poprzedni poród przeżył prawie 10 lat temu), teraz podczas porodów mężczyzna może mieć większy wpływ na to co się dzieje, ale jestem pewna, że się sprawdzi w tej roli
Chciałabym żeby przede wszystkim panował nad tym aby dzieciątko było dobrze dotlenione przy porodzie, tzn pilnował mojego prawidłowego oddychania.
. Przekonywać go nie będę, ale jeszcze trochę czasu do przemyśleń mamy
;-)
To całkiem normalne. 
zreszta jak juz chyba pisalam ze jak moze to chodzi ze mna do wszelakich lekarzy a jak przed dwoma laty wyladowalam w szpitalu na izbie przyjec z powodu wyrostka to nawet klocil sie z pielegniarkami ze musi byc przy mnie i nie chcial abym sama lezala na tej izbie okolo 2 godzin...

Długo o tym nie rozmawialiśmy, ale ostatnio własnie mi powiedział,ze on sie boi i nie chce sprawiać mi kłopotu przy porodzie...
ja na początku też nie chciałam zeby mi towarzyszył, ale teraz boje sie coraz bardziej i wiem,że sama nie zadbam o to (pewnie z przerażenia i szoku) by w razie czego o coś sie wykłócac...a wygląda na to,że nikogo przy mnie nie bedzie i to mnie jeszcze bardziej przeraża:-(